reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny poradzcie cos madre glowy bo wlasnie rozmawialam z koordynatorka i troche mi zabili klina, oprocz tego jestem troche wkurzona ich podejsciem. Odnosnie mojego progesteronu, aktualnie biore crinone x 2 i duphaston 3 x 2. Koordynatorka powiedziala, ze 'zlapala lekarza na korytarzu' i tak w pospiechu powiedzial, zebym od jutra zamienila crinone x 2 na lutinus 3 x 2. Dr nie odniosl sie w ogole do mojego pytania czy lek wychodzi w krwi bo krotka rozmowa z lekarzem odbywala sie jak to sama koordynatorka okreslila 'w biegu'. Wiec teraz mam taka sytuacje, przyjmuje crinone przy ktorym nie mam plamien i beta rosnie ladnie. Mam w zapasie 4 opakowania lutniusa z poprzedniego transferu, ale mam schize bo ostatnio mialam plamienia w trakcie przyjmowania lutinusa, no i transfer byl nieudany, wtedy jak sprawdzalam progesteron 12 dpt byl 7.93 wiec wyzszy ale tez szalu nie bylo. Wiec teraz pytanie zastosowac sie do tej konsultacji 'w biegu' czy dalej brac crinone, czy moze do lekarza dyzurujacego zadzwonic jeszcze i osobiscie zapytac, @misis czy dr Cz jest zawsze lekarzem dyzurujacym? Co myslicie zeby z z tym fantem zrobic? Boje sie zmieniac zeby czegos nie spieprzyc, bo beta przyrasta i nie plamie.
Ja bym nalegała na konsultację telefoniczną z lekarzem a nie przez koordynatorkę. Tak żeby spojrzał w Twoją kartotekę i żeby się spokojnie nad tym zastanowił. Co to ma być? Zabawa w głuchy telefon?
 
Nie zwracam to duży plus, ale mdłości jeszcze mam. Dalej moje menu jest ograniczone najczęściej do zup i kilogramów owoców ale najważniejsze że cokolwiek w brzuchu zostaje :) A tak to stresuje sie przed sobota i prenatalnymi...mam nadzieje ze Kropki rosną zdrowo...
Może się dowiesz, kto w brzuszku mieszka. [emoji4] Wierzę, że wszystko z maluchami jest dobrze. Nie stresuj ich. [emoji8]
 
Dziewczyny poradzcie cos madre glowy bo wlasnie rozmawialam z koordynatorka i troche mi zabili klina, oprocz tego jestem troche wkurzona ich podejsciem. Odnosnie mojego progesteronu, aktualnie biore crinone x 2 i duphaston 3 x 2. Koordynatorka powiedziala, ze 'zlapala lekarza na korytarzu' i tak w pospiechu powiedzial, zebym od jutra zamienila crinone x 2 na lutinus 3 x 2. Dr nie odniosl sie w ogole do mojego pytania czy lek wychodzi w krwi bo krotka rozmowa z lekarzem odbywala sie jak to sama koordynatorka okreslila 'w biegu'. Wiec teraz mam taka sytuacje, przyjmuje crinone przy ktorym nie mam plamien i beta rosnie ladnie. Mam w zapasie 4 opakowania lutniusa z poprzedniego transferu, ale mam schize bo ostatnio mialam plamienia w trakcie przyjmowania lutinusa, no i transfer byl nieudany, wtedy jak sprawdzalam progesteron 12 dpt byl 7.93 wiec wyzszy ale tez szalu nie bylo. Wiec teraz pytanie zastosowac sie do tej konsultacji 'w biegu' czy dalej brac crinone, czy moze do lekarza dyzurujacego zadzwonic jeszcze i osobiscie zapytac, @misis czy dr Cz jest zawsze lekarzem dyzurujacym? Co myslicie zeby z z tym fantem zrobic? Boje sie zmieniac zeby czegos nie spieprzyc, bo beta przyrasta i nie plamie.
Kochana ja mam 3 numery-do dr G, do dr P-A i dr G-K tylko ten nir wiem czy jest aktualny. Ja bym radzila Ci zadzwonic do lekarza bezposrednio, srac pania koordynator-przepraszam za slowa:) jesli mialas kiedys stycznosc z dr P-A to bym do niej dzwonila bo ona jako jedyna mi kazala zbadac poziom progestetonu przy plamienach
 
Kochana ja mam 3 numery-do dr G, do dr P-A i dr G-K tylko ten nir wiem czy jest aktualny. Ja bym radzila Ci zadzwonic do lekarza bezposrednio, srac pania koordynator-przepraszam za slowa:) jesli mialas kiedys stycznosc z dr P-A to bym do niej dzwonila bo ona jako jedyna mi kazala zbadac poziom progestetonu przy plamienach
No wiasnie z P-A nigdy nie mialam stycznosci. U G mialam 2 wizyty, a G-K mi robila transfer, to juz sama nie wiem do kogo mam dzwonic. No bo do M nie zadzwonei, bo on dal te zalecenia w biegu. Misis, a oni odbieraja te teelfony czy ciezko sie do nich dozwonic, do kogo bys mi radzila?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry