reklama

Kto po in vitro?

reklama
witajcie babeczki :-)

Jak miło wchodzić na forum i czytać tak pozytywne informacje

coleta, misia serdecznie Wam gratuluję, że zostaniecie mamami :-)

hola, agapl, lawendowy sen, roxii, zuzia wy będziecie kolejne z pozytywnymi informacjami później kinga i ja i reszta babek, wszystkie zostaniemy szczęśliwymi mamami

gienek jeszcze troszkę musisz wytrzymać i zanim się obejrzysz maluszki będą na świecie. Jeśli sytuacja będzie tego wymagała aby pójść do szpitala to idź, wiem to nic przyjemnego, ale Twoje i maluchów zdrowie jest najważniejsze.

A ja wczoraj dostałam wstrętną @, biorę antyki i 12.11 do doktora na wizytę.
 
gotadora najlepsze tsh na zajście w ciążę nie powinno przekraczać 1,5 im bliżej 1 tym lepiej. Ja miałam ponad 5, później ponad 4. Brałam euthyrox, zaczynałam od dawki 25 w chwili obecnej biorę 88, tsh mi spadło do 0,9 , 0,77. Wiem, że te tabletki będę brała do końca życia.
 
Spojrzałam na wynik - dokładnie mam 263,8. Czekam na telefon od lekarza.

Co do tsh próbuje sobie przypomnieć, co mówili lekarze, bo ja po pierwszym nieudanym in vitro wymusiłam, by mnie przyjęli do szpitala na kilka dni na endokrynologię - tj. norma jest dość wysoka, ale ponoć jesli chodzi o rozrodczość to powinno być niżej. Ponoć mamy w Polsce zawyżona normę z uwagi na Czarnobyl.
 
Ja też poranek zaczynam od euthyroxu 0,25.

Żeby nie było, że namawiam do alkoholizmu. Ale A. kazał mi Wam przekazać, że nam wyszło na pewno, ze w tym cyklu zmieniliśmy wino na koszerne :-) Rzeczywiście ja popijałam po kieliszku dziennie winko czerwone na poprawę endometrium, a przed transferem w Piotrze i Pawle wypatrzyliśmy takie fajne izraelskie :-)
Zastanawiam się jaki czynnik zaważył, że w końcu zaskoczyło. Może to clexane? A może jednak winko?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry