reklama

Kto po in vitro?

reklama
Byłam lekarz mnie uspokoiła, że takie różnice, to żadne różnice i żeby za 3 tygodnie zrobić usg, martwić się jeśli różnica będzie grubo ponad 2 tygodnie lub więcej lub jeśli będą duże rozbieżności w poszczególnych wymiarach, że główka np: na 20 tc, a brzuszek na 24. Nóżki powiedziała, że są najmniej miarodajne więc w ogóle się nie przejmować, bo one rosną jak chcą, bo indywidualne cechy dziecka wychodzą, a generalnie i ja i emek byliśmy mali jak się urodziliśmy, więc chyba taka uroda mojej Alusi :D A i jeszcze pytała o tokspolazmozę, bo przy niej małe dzidzi może być, ale ja miałam wynik ujemny, kotów nie mam, mięsa surowego nie jadam nigdy - bo nie lubię, owoce/warzywa myję więc raczej nie powinnam się zarazić. Mówi, że i tak zaraz lekarz prowadzący karze powtórzyć to badanie więc nie ma się co przejmować.
Super! No to teraz spokojnie i nie stresuj juz malutkiej :) Dbajcie o siebie.
 
Oby bo wychodzi dokładnie 9 dni różnicy i to chyba dużo... Martwię się o dzidzię :(

idź dla pewności do innego lekarza, ale z tego co ja pamiętam z usg ciążowych to zarodki do pewnego momentu (na początku) powinny rosnąć identycznie, a potem następuje różnicowanie - dochodzą cechy osobnicze i w końcu dzieci rodzą się zarówno o wadze 2500 g jak i 4500 g
 
Jestem u dr Hajdusianka. Nie wiem tylko kiedy się do niego umówić bo na chwilę obecną czekam do czwartku na ostatnią weryfikację. Muszę znaleźć przyczynę dla której zarodki się nie zagnieździły bo nie mogę tracić ich w nieskończoność. Został mi jeden i zanim się po niego zjawię muszę wiedzieć że tym razem coś się ruszy. Immunologia sprawdzona. Moje komórki ze względu na endonetriozę nie nadawały się bo były złej jakości. Teraz miałam trzy zarodki z kd dwa bardzo dobre i jeden słaby. Mimo podania dobrego i słabego nadal nic. Lekarz twierdz że nasienie męża ok oprócz fragmentacji dna na poziomie 20% i nie powinno to mieć wpływu. Zostaje jeszcze moja nieszczęsna macica i histeroskopia, której teraz nieodpuszczę ale zrobię w innym szpitalu nie w klinice. No chyba że i nasienie jest złe tylko nikt nic nie mówi dlatego komórki wtedy dalej się nie rozwijają a wtedy mogę próbować adopcję zarodków. Tylko nie wiem jaki to koszt i które kliniki się tym zajmują.

wiem, że w Invikcie istnieje AZ i jest to niższy koszt niż KD i chyba bank ma zarodki "od ręki"
 
Ja mogłabym żeby to dało w 100% rezultat ,a zobaczcie u Dzoasi co u nirj porobiło się być mize przez te szczepienia
Napisze ci tak, moja kumpela miała tak beznadziejne wyniki, że w grę wchodziły tylko szczepienia. Ona nie zgodziła się na nie. Udał się transfer na encortonie :)
Jak nie namawiam w żadnym kierunku. To są wasze decyzje.
Znam kilka przypadków, że po szczepieniach i przez rok nie wychodziło. Dopiero duża dawka encortonu pomogła...
Wszystko zależy od wyników.
 
reklama
Mój dzisiejszy wynik bety 183.5:tak::tak::tak:
Wkręciłam się też na wizytę do lekarza w ramach weryfikacji telefonicznych za które zapłaciłam a nie miałam ( bo zapomniałam po transferze ze wogole płaciłam za nie:D i się nie zapisałam :D
Progesteron teraz mi wyszedł 19 wiec lekarz powiedział ze tragedii nie ma ale kazał zwiększyć luteinę dowcipnie 3x3 nie chciałam tej pod język bo mi po niej niedobrze:rofl:
Noi wizyta 27.09 powinien być widoczny pęcherzyk :tak::tak::tak:
A do tego czasu nie badać więcej bety :o:o:ono z tym to może być problem:p

Gratulacje, piękny przyrost. Czekamy na zdjęcie pęcherzyka!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry