Aisha - przepiękne :-) i dodaje sił
Lawendowy dobrze ze powoli ukladasz plan dalszej walki. Przeciez to bylo pierwsze podejscie, mówi się ze przystępując do IVF trzeba sie nastawiac na 3 próby bo bywa tak ze poprstu trafi sie na cykl w ktorym i tak sie nie uda, to jest natura, jej nie przeszkoczysz. Prof mowil dzis ze duzo zalezy od tego na jaki cykl sie trafi, jeszcze nie mają narzedzi to tego zeby to ocenic, kiedys pewne wynajda dlatego nawet najlepsze rokowania konczą sie fiaskiem a wtedy kiedy sie wydaje ze nie ma za wielkich szans sie udaje! Przeciez same statystyki mowia o 30% szanse co samo za siebie mowi z 3ma podejsciami trzeba sie liczyc.. Dlatego ja zdecydowalam sie na program bo liczylam sie z tym i nadal licze, wcale nie jestem pewna ze za 3cim sie uda.. ale bede probowac tak dlugo jak bedzie trzeba..przez co niestety czeka mnie rozlaka z M zeby mogl na to zarabiac

Lawendowy jak dla mnie jestes wyjatkowa silną babką, duszą tego forum dziś poplacz, a jutro kolejny plan.. nie bój się Invikty, ja tez mam ich dosc ale nie mam wyboru bylam tez juz u kazdego z lekarzy, i pyta, pytam , wierce , drąże, czuje jakbym im pomagala w sukcesie za co nawet prof dzis smiejąc sie dziękowal.. Invikta jednak ma tą przewagę ze ma bardzo dobre laboratiorum, przez co rokowania zarodków tez sa lepsze, Bialystok podobno tez więc opracuj plan dalszych dzialan... Jestes mloda i masz dobre AMH więc do jakiegos programu sie zalapiesz, a finanse...? no niestety to juz trudniejsza sprawa.. ale napewno jest rozwiązanie i na to

moze zmiana auta? przepraszam ze tak pisze, wie przeciez ze sie nie poddasz

Roxi, a moze pomysl o podaniu dwóch blastek przy crio? podobno dwa zarodki pomagaja sobie w implantacji a pozatym wrsot szans o 50% przy dwóch ;-) masz kilka misiów polarnych i wracaj po nie jak tylko lekarze pozwolą...