reklama

Kto po in vitro?

U mnie kochanie to samo - korpo ;) ale wole siedziec w korpo niż w domu i wymyślać tonę scenariuszy.
To jest to o czym mówiłam -każda z nas ma swoje strategie -to kiedy wracasz po następnego malucha? 7 miesięcy plus rok? [emoji2][emoji2][emoji2][emoji2]

To i ja korpoludek. Też wolę stresy w pracy czekając na betę niż siedzieć w domu i analizować każdy objaw. Przy tym transferze jeden dzień miałam taki stresujący że jak wróciłam do domu to sama pomyślałam że pewnie nic z tego nie będzie przez te nerwy a tutaj taka miła niespodzianka ;)
 
reklama
Sama bym teraz wzięła jakieś relanium bo znowu spać nie mogę a jutro znowu muszę pół Polski przejechać na targi do Poznania i wrócić późnym wieczorem :( mąż ułożony, psy poukładane a ja znowu patrzę w sufit :)
Ozisku zacznij się czegoś uczyć przed snem. Poważnie. Ta metoda na mnie działa i wstyd się przyznać że na moją córkę też. Jak nie może zasnąć zaczynam jej czytać książkę do biologii i w 3 sekundy śpi.:)
 
@Agniecha1508 ty w tyle nie zostawaj tylko pisz list do św Mikołaja i jedziesz z koksem!! :)

Dziewczynki kciuki mocne za przyrosty!!
@dżoasia - ojjj na chwilkę maleńka , zostanę za Tobą - muszę swoją psyche z podłogi zgarnąć :growl: , a i toner do drukarki kupić by list napisać do św Mikołaja - bo brzydko piszę i bidny przez tyle lat ,nie może się rozczytac
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry