reklama

Kto po in vitro?

To typowe, ze @ nie przychodzi akurat wtedy gdy na nia czekamy. Ja tez sie martwie, ze moja przyjdzie za pozno i nie zgra sie to z mozliwosciami kliniki. Dobrze, ze passa na forum przelamana. Trzymam za Was kciuki kobietki i malenstwa:) oby i nam ( te wytrwale probujace)sie juz niedlugo udalo, bo inaczej to chyba zwariuje.
 
reklama
Kochane moje, dziękuję Wam za miłe słowa :-)
Przebudziłam się z popołudniowego snu zimowego. Najważniejsze, że gorączka odpuściła.

A teraz igła w dłoń i ścieg przy ściegu, a do tego koraliki i kamyczki. Oj szyje się!
 
Aduś, a mówiłaś prof na wizycie, że czekasz na @, a ona jak na złość nie przychodzi?
Może faktycznie przepisze Ci jakieś tabletki. A tak sobie myślę, że może w poniedziałek powinnaś zrobić betę, co? Może tu jest powód, że @ nie ma. Ale byłoby fajnie:-D
 
Lawendowy to co dzis szydelkujemy :-)??? Jak bylam u prof to spozniala sie 3 dni, zaglądal do 'środka' i powiedzial ze cykl sie odbyl i śluzówka jak w drugiej częsci cyklu albo w ciązy a ja w smiech i mu móie ze przeciez jajowodó nie mam a on "no i co z tego?' i wtedy mi powiedzial o tej swojej pacjentce co w 2 ciąze nat.zaszla bez... inny gin w Gdanska tez mi mowil ze ma taka pacjentke.. ale nie wierze w to, to szansa jedna na milion chyba... ide we wtorek do dr St. wiec zobaczy co sie w srodku dzieje! zastanawiaja mnie bóle kregoslupa i...biodra... nie kumam skąd sie wzięły i mnie martwią :-(
 
Ela, Misia - super. Cieszę się, że mogłbyście już oglądnąć jak trzeba maluszki i że wszystko z nimi ok. Dbajcie o siebie teraz mocno.
Kiwisia super, że Ci się udało. Gratuluję :)))

A ja dzisiaj odstresowywałam się przed poniedziałkiem ( zakupowy dzień). A teraz siedzę i odpoczywam. Mega mnie boli głowa, jak myślicie czy tak można normalnie tabletkę na ból głowy łyknąć? ( mam dzisiaj wstrzyknąć sobie Ovitrelle)
 
A ja dziś miałam piękny sen....że byłam w ciąży...
Jak myślicie czy w kolejnym cyklu po transferze może nastąpić normalna owulacja?

Ja miałam cykl owulacyjny od razu po nieudanym in vitro. Po odstawieniu leków, po skończonej miesiączce byłam w klinice na kontroli, miałam robione usg. Był cykl owulacyjny. Doktorek mówił, żeby próbować naturalnie w tym cyklu, że nie umie tego wyjaśnić medycznie i nie mówi tego jako lekarz, bo nie chce dawać fałszywych nadziei, ale po stymulacji organizm jest bardziej przygotowany do ciąży i sam robił jednej swojej pacjentce HSG i stwierdził całkowitą niedrożność jajowodów, potem sam robił jej in vitro (nieudane i żadnych zrodków do mrożenia), a teraz synek tej kobiety (poczęty naturalnie w cyklu po invitro) ma 4 miesiące. Prowadził jej ciążę... Cuda się zdarzają. Mi się nie przytrafi bo mój mąż w trakcie moich dni połodnych musiał wyjechać w delegację na tydzień:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry