reklama

Kto po in vitro?

reklama
Kate071 - niby masz rację. Ale jeszcze jest ciut czasu i bez sensu dzwonić. Mogło minąć maks z 24 godziny od zapłodnienie dopiero ( bo około godz.10 mi pobrali komóreczki moje). No i muszą być pod obserwacją jeszcze na pewno. Zadzwonię przed 17, ale nie wiem czy będą chcieli mi telefonicznie udzielić informację.
 
musze uciekac do pracy choc chetnie bym sie zwinela w kocyk i poszla spac ,ja sie bardzo ciesze z tego usg ale ciagle jakos boje sie okazac radosc cala soba moze jak juz faktycznie w nastepnym tygodniu uslysze serduszko to uwierze ze moj cud trwa moja fasolka ma 4,4mm pozdrawiam was dziewczyny i mocno was wspieram i tule do mego serduszka:tak:
 
Kwiatuszekq20 - świetnie Cię rozumiem. Chociaż to jeszcze nie jest najgorsze. Najgorsze są pytania kiedy będziemy mieć dzieci i czemu nie mamy? Chyba nam tak wygodnie, że nie mamy. To jest dopiero porażka.
 
reklama
Agapl, dzisiaj mamy wizytę u ginekologa-androloga. Mam nadzieję, że powie mojemu mężowi, w jaki sposób poprawić jakość żołnierzyków.

Misia, jeszcze chwilę cierpliwości i będziesz w domku. Zawsze najlepiej dochodzi się do zdrowia w domowych pieleszach.

Kinga, trzymam kciuki!!!! Będzie dobrze.

Gotadora, dzisiaj słoneczko zawędrowało do mnie.
Jak tam badania? Myślę o Tobie.

Hola, mam nadzieję, że pojechałaś wczoraj do szpitala. Odezwij się do nas, Kochana.


hej, dojechałam, słonko dopiero w drodze powrotnej w Ostródzie zobaczyłam :-)

nie obyło się bez niespodzianki - na nfz miałam tylko jedno badanie, a trzy pozostałe do wyboru -zadzwonić po 10 grudnia i się umówić, ale do końca roku nie mają miejsc, albo zapłacić, także dwie ręce kłute miałam z dopłatą
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry