reklama

Kto po in vitro?

Naprawdę walczę, ile mogę i jak mogę...i nie chce się poddawać...ale rzeczywistość to weryfikuje...:(
Znam to bardzo dobrze :(
Wiem, że bywa cholernie ciężko. I ciężko się pozbierac z niepowodzen, ale trzeba je szybko zostawiać za sobą się nie zablokować. Trzeba mimo tych wyboi, starać się iść do przodu. Tej wytrwałości Ci kochanie życzę
 
reklama
Mam jednego mrozaka z 3 doby...więc szanse że po rozmrozeniu dotrwa do blastocyst...sama wiesz jakie są ....kolejnej stymulacji już nie będzie. Za niskie Amh.
Jest mrozaczek i jest nadzieja.
Nie wiem jakie macie podejście do różnych spraw związanych z dastwem komórek i adopcją albo np adopcją zarodka.
Ja mówię za siebie, że ja by bym się zdecydowała. Różne brałam warianty pod uwagę na początku i rozmawiałam o nich.
 
reklama
Dziewczyny u mnie raczej po wszystkim;( cała noc bolały mnie jajniki jak na okres...rano wstałam i podkusilo mnie zrobić test , miałam bardzo czuły 10. Mysle że gdyby miało coś być to by wyszlo.Negatywny....łzy same płyną....nie mam już siły.

Kochana, idź na betę i nie przejmuj się tym testem. Może jeszcze małe wartości hcg są w moczu. Poza tym jeśli bardzo dużo pijesz, to rozrzedzasz mocz i test może nie wyjść. Mi ta powiedział lekarz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry