Transfer powinien sie odbyc w momencie, gdy sluzowka macicy ma odpowiednia grubosc (ok 8mm) i trojwarstwowa budowe na obrazie usg. A co do dnia cyklu...lepiej nie porownywac cyklu naturalnego do cyklu stymulowanego. Jesli mialas punkcje i udalo sie uzyskac zarodki, to oznacza ze stymulacja jest prawidlowa,i z t ego co zrozumialam; lekarz chce Ci podac zarodki dwudniowe (liczac od dnia punkcji) ? U mnie zawsze podaje sie zarodki trzydniowe, po podaniu takie zarodki sobie troszke "plywaja" w macicy, przylegaja do scianki i dopiero mniej wiecej tydzien po punkcji nastepuje zagniezdzenie. Czyli sluzowka ma jeszcze kilka dni aby dojrzec i byc przygotowana do zagniezdzenia. Czasami lekarze czekaja dluzej, aby uzyskac zarodki w stadium blastocysty i wowczas podaje je sie pozniej. Z tym ze w probowce ta przezywalnosc zarodkow jest nizsza niz w macicy, stad tez wiele klinik, w tym moja woli podac zarodki 2-3 dniowe, a nie podejmowac ryzyka ze zarodki poobumieraja zanim dotra do stadium blastocysty w laboratorium...
Z tego co mowisz, lekarz uznal ze masz miesiaczke w danym dniu gdy mialas tylko plamienia, jesli tego dnia Cie zbadal i widzial ze krew juz byla w macicy, to mysle, ze ma racje i mozna uznac ten dzien za poczatek cyklu...chociaz wydaje mi sie, ze nie masz kompletnie do niego zaufania? Ja oczywiscie nie jestem lekarzem tylko "in vitrowniczka" z duzym stazem :-) ale jakos to co opowiadasz nie wydaje mi sie niepokojace lub bledne..
Trzymam kciuki :-)