reklama

Kto po in vitro?

reklama
O Pani, czego ja nie miałam teraz.
Szczepienia limfocytami męża, potem doszczepianie od dawcy, łącznie 6x
Intralipid w 5dc, w przeddzień transferu, 2 tyg po i 4tyg po
Accofil 5 dni przed transferem domacicznie, od 2dpt co 3 dni podskórnie - do końca 6tc
Neoparin najpierw 0,4, potem 0,6, później 0,8 i teraz do końca ciąży 0,6
Cykl sztuczny na estrofemie 3x1
do transferu crinone 2x1 + duphaston 3x1
po pozytywnej becie prog był nisko więc dodatkowo dupek + prolutex 1x, później prolutex zwiększony na 2x1, po krwotoku zmiana crinona na luteinę podjęzykową. W dniu krwotoku kroplówka z atosibanuPrzed transferem naćpałam się relanium, spasmoliną, mefacitem i nospą.
Potem do bety prawie cały czas spasmolina 3x1 i mefacit 3x1, później doraźnie

Az strach się pytać o koszty :(
 
Aha myslalm ze moze cos mozna. No dobra bedzie trzeba sie jalos ogarnac i uspokoic ;) a po punkcji?
po punkcji jak cię będzie bolało to może dadzą kroplówkę przeciwbólową, ewentualnie ytaj lekarza co możesz. Ja akurat nic nie brałam, bo nie bolało. Chociaż miałam jakieś kroplówki podpięte, ale w sumie nie wiem co to było, czy tylko nawodnienie czy rozpuścili tam jakiś magiczny środek
 
Kochana pokaż brzuszek.. . Jak się czujesz ?
Fizycznie rewelacyjnie, psychicznie wiadomo, ze zawsze gdzies jakas schiza siedzi. A co u Was? Jak Blazejek rosnie? Starszy nadal zachwycony czy zazrdrosny? ;)
Pozdrawiamy 22+6 :)
 

Załączniki

  • Screenshot_2019-05-10-09-42-44.png
    Screenshot_2019-05-10-09-42-44.png
    305,4 KB · Wyświetleń: 142
Nie wiem czego się tak boję, wiem że to dożylnie nie może być pęcherzyka. Jakiś taki wewnętrzny opór mam, ale u hematologa wszystko wyszło okej i nawet dawka nadal ta sama więc jeden problem z głowy. Choć muszę być stale monitorowana.

Dziś oddałam krew i mam nadzieję, że progesteron na tyle będzie wysoki by móc odstawiać leki.

@dżoasia brzuszek pierwsza klasa [emoji106] jest co głaskać. Ahhh i pewnie ładnie też faluje [emoji7][emoji7]
 
reklama
Nie wiem czego się tak boję, wiem że to dożylnie nie może być pęcherzyka. Jakiś taki wewnętrzny opór mam, ale u hematologa wszystko wyszło okej i nawet dawka nadal ta sama więc jeden problem z głowy. Choć muszę być stale monitorowana.

Dziś oddałam krew i mam nadzieję, że progesteron na tyle będzie wysoki by móc odstawiać leki.

@dżoasia brzuszek pierwsza klasa [emoji106] jest co głaskać. Ahhh i pewnie ładnie też faluje [emoji7][emoji7]
taak, póki co to jest wytrząsanie sadła hahah :P ale i tak uwielbiam ten widok :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry