Lecze się w Macierzystwie, mamy z tina35 tego samego lekarza i stymulacja też była taka sama. Ona miała dodatkowo dhea i myśle czy to AZ takie znaczenie miało że moich 6zarodkow umarło w 4dobie a ona ma upragnioną ciążę i rezerwę jeszcze mrozaczkow.
Myślę nad konsultacja w Gynocentrum, wiem że w Krk otwarli oddział. Muszę powtórzyć amh w tym roku i strasznie się boje ze wyjdzie bliskie 0,ale ciężko mi podjąć decyzję czy podjąć 3stymulacje z marnym szansami na powodzenie czy konkretnie działać z kd...
Ja Ci powiem, że żałuję 2 ostatnich stymulacji. Zdrowia nikt mi nie wróci niestety. 2 pierwsze stymulacje dały nam po jednym zarodku. Z 2 kolejnych był tylko 1 trzydniowy, chyba nienajsilniejszy kropeczek i też nic z tego nie wyszło. W sumie przez 1,5 roku przeszłam 4 stymulacje - to dużo, a każda była coraz gorsza. I nie nikt mi nie powiedział dlaczego te stymulacje tak się kończyły (chociaż nie miałam mało oocytów - od 8 do 17 stymulację). Być może nie każdy organizm się do tego nadaje. Mój na pewno źle reagował (a próbowałam zmiany lekarzy i kliniki). Trudno powiedzieć, może być tak, jak u Tiny, ale może być też tak, jak u mnie. Okazało się, że wbrew wszystkiemu i wszystkim, że jestem jednak płodna bez wspomagaczy. Ciężka decyzja przed Tobą. Wiem co czujesz kochana.
A ile kosztuje komórka dawczyni? Każda klinika to stosuje?
W Polsce jest z tym problem. Nam, jak proponowano kd, to lekarz sugerował Czechy, bo u nas można długo czekać (info z końcówki roku 2018). U nas dawstwo komercyjne jest prawnie zakazane, więc jest z tym ciężko. Te komórki, którymi najczęściej dysponują kliniki, pochodzą z procedur ivf, czyli od par starszych/z problemami lub ewentualnie były przywożone z Ukrainy od młodych dziewczyn. Wiem, że to ostatnie źródło zostało ukrócone przez służby celne w Polsce. A Czechy to niestety trochę inny pułap cenowy.
Myslisz ze pappa lepszy ?
Pappa daje tylko ogólny obraz ryzyk wystąpienia trisomii. Po tym teście robi się ewentualnie albo amniopunkcję (badanie inwazyjne, obarczone pewnym ryzykiem powikłań) albo badania genetyczne z krwi, np. nifty. Z tym, że badania genetyczne też mogą być obarczone błędem. Moja lekarka opowiadała, że ostatnio miała przypadek, że jej pacjentka z własnej inicjatywy, bez wskazań, zrobiła sobie badanie genetyczne i przeżyła chwilę grozy, bo wyszło, że jej dziecko ma zespół Edwardsa. Po amniopunkcji, okazało się, że to pomyłka.
To ja się pochwałę.
33dpt mamy 6.4 mm i serduszko bije.
Wiek usg wyliczony na 6t4d. Wg transferu to będzie 7t 0d.
3 dni roznicy. Ale chyba to nie jest duże odchylenie?
Taka różnica to żadna różnica. Gratuluję!
@Vinszka @dżoasia i reszta dziewczyn. Mam pytanko czy jak robicie zastrzyk z heparyny to boli lub piecze was jak wpuszczacie juz plyn ??? Bo wczesniej tak mnie nie bolalo i pieklo jak teraz. Zastanawiam sie czy sie nie zepsuly czy o co to chodzi bo juz pomijam problem z wbiciem boli jak fiks chodz zmienie miejsce wkucia???
No niestety, heparynka nie należy do przyjemności. Będziesz musiała się przyzwyczaić. U mnie siniaki są mniejsze, jak trzymam przez 10 sekund igłę i dopiero pomalutku wyciągam, a później jeszcze delikatnie uciekam miejsce wacikiem. Ale czasami bolo pieruńsko. Zależy też gdzie wbijasz. Najlepiej po bokach pępka.
Wyniki z dziś beta <1.2 i lekarz kazał odstawić leki

brak sił...
Ehhhh

Bardzo mi przykro. Zbieraj siły dalej, choć wiem jak to trudne...