reklama

Kto po in vitro?

reklama
Moja kolejna miłość [emoji3531]

To takie niesamowite, a jednak każdej z nas w jakiś sposób odebrane. Dobrze, że możemy walczyć o swój indywidualny cud na tym świecie.
IMG_20190522_094325.jpeg
 
Kochana w takim razie współczuję Ci bardzo:sad: myślałam o poronieniu naturalnym, ale boje się że to będzie długo trwało zanim się to wszystko zacznie, no i boje się że "zacznie się" np. w pracy, nie wiem tak na prawdę co zrobić i wybrać w tej sytuacji. A u Ciebie który to był transfer? Robiłaś po tym jakieś dodatkowe badania? Mówił Ci lekarz co mogło być przyczyną? Bo teraz będziesz podchodzić do crio tak?
To byl moj pierwszy transfer ale crio bo mialam hiperke wiec mi odroczyli. Mi dr powiedzial ze organizm reaguje po odstawieniu lekow po 3-4 dniach ale u mnie bylo po 8. Ponoc czeka sie nawet do 2 tyg ale trzeba wtedy sprawdzac czy nie ma jakiejs infekcji albo wziasc antybiotyk. Mi zrobili badania z krwi po wszystkim i wymaz, bylo ok wiec nie dostalam antybiotyku. Ja nie chodzila do pracy i odradzam bo jak u mnie sie zaczelo to byly sekundy nagle wszystko sie otworzylo jak przy porodzie zanim dobieglam do lazienke to juz wszystko bylo we krwi spodnie, podloga, podpaska w niczym nie pomogla. Jak zdjelam spodnie to juz ze mnie wypadaly skrzepy, wskovzylam do wanny zeby kontrolowac ile krwi trace i jak tylko sie tam znalazlam zaczelam normalnie rodzic, mialam skurcze i wypadaly mi wielkie skrzepy i jajo plodowe wiec Jak musisz chodzic do pracy to jedz do szpitala niech ci podadza tabletke. My mamy jeszcze 4 sniezynki i 9 komorek i mam plan w tym cyklu po jedna wrocic ale chce tym razem na naturalnym cyklu bo wczesniej bylam na sztucznym i branie tych lekow bylo dla mnie mega uciazliwe.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry