Ja po transferze rano accard, a na noc clexane. Ale to chyba dla mnie było za dużo, bo miałam krwotoki.
Teraz kazali mi wrócić tylko do clexanu - z uwagi na ryzyko krwawień.
Ale spotkałam się, że biorą dziewczyny sam clexan albo sam accard.
Ja accard odtsawiałam w 7 tyg. Clexane też, ale kilka dni temu do niego musiałam wrócić.
Fakt, że u mnie wyszła mutacja genu odpowiedzialna za zakrzepicę. Tyle, że jak mi naczyniowcy w tym tyg. tłumaczyli - mam jakąś w miarę dobrą mutację, czyli nie aż z takim ryzykiem wystąpienia zakrzepicy - niemniej jednak mogło to utrudniać zajście w ciążę. Szwagierka mojej koleżanki kilka tygodni temu zmarła na zakrzepicę w wieku 31 lat - więc nie ma żartów z tą chorobą.