reklama

Kto po in vitro?

reklama
Madzialenek - trzymam kciuki.
Sznurki - a jakie mebelki kupiliście? My musimy urządzić dopiero pokoik. Wszystkie meble do domu robił nasz stolarz na zamówienie i bardzo je lubię. Ale nie mam w głowie koncepcji. Nie przemęczaj się tylko!
 
dziś maślane, pychota!

a mebelki kupilismy uzywane, ale w bardzo dobrym stanie
piekne drewniane ercu
łozeczko, komoda i szafa zza 500zł - no grzechem bylo by nie kupic!! hihi
 
czas przygotowania: ok. 25 minut (z czego 15-20 to czas pieczenia)
/proporcje na ok. 60 ciasteczek, bez obaw, znikają szybko, ale można zrobić i z połowy porcji;)/

  • 200 g miękkiego masła (1 kostka)
  • 6 łyżek cukru pudru
  • kilka kropli aromatu do ciast (np. waniliowy lub śmietankowy, ja daję śmietankowy, bo super tu pasuje;))
  • 300 g mąki pszennej typu 500
Do miski dodaję miękkie masło.
Ważne, żeby BYŁO miękkie, więc po prostu odpowiednio wcześniej wyjmuję je z lodówki i zostawiam w temperaturze pokojowej. Ale bez stresu, bo jeśli zapomnę lub robię je na ostatnią chwilę (wielka na nie ochota, niezapowiedziani goście:)), to po prostu podgrzewam je chwilę w mikrofali tak, by się nie roztopiło, a było miękkie.
Do masła dodaję cukier puder i ucieram na gładką masę, następnie dodaję aromat do ciast oraz mąkę i dokładnie mieszam na spójne, elastyczne ciasto –ja mieszam łyżką, a potem zagniatam ręką. Idzie to szybciutko, a ciasto jest bardzo przyjemne w obróbce:)
Nagrzewam piekarnik do 180 st. C
Blachę wykładam papierem do pieczenia i z ciasta formuję ciasteczka o dowolnych kształtach. Ja formuję małe podłużne ciasteczka, a następnie spłaszczam je lekko trzonkiem łyżeczki, wyciskając w nich wzorek i tworząc takie małe, zgrabne „języczki”;)
Ciastka układam w odstępach na blasze –z całej porcji piekę na 2 tury, z połowy składników wystarczy na 1 blachę. Blachę wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę w 180 st. C na trzeciej półce od dołu przez jakieś 15-20 minut, aż ciasteczka będą złociste i upieczone.
Upieczone wyjmuję na metalową kratkę, zostawiam do wystygnięcia, po czym podaję. Znikają szybciutko:)
Smacznego:)
 
i podam wam przepis na moje ulubione ciasto jogurtowe!
koniecznie wyprobujcie!!!!!
zawsze sie udaje, nigdy nie ma problemu z wyrosnieciem i mozna dowolne kombinacje jogurtowo-owocowe robic!!

Składniki:



  • 340g mąki,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 2 całe, duże jajka,
  • 100g cukru,
  • pół szklanki oleju,
  • 300g jogurtu - użyłam 2 jogurtów brzoskwiniowych firmy Bakoma
Przygotowanie: 1. Przesiewamy mąkę z proszkiem. - ważne aby przesiać mąkę - a nie wsypać i wymieszać
2. Dodajemy do maki cukier - mieszamy delikatnie
3. Następnie całą resztę składników, mieszamy do połączenia tak aby ciasto było gładkie. (Ważne jest aby nie mieszać za długo, tylko do idealnego do uzyskania gładkiej masy)
4. Przekładamy do formy (natłuszczonej i wysypanej bułką tartą), - ja piekłam w tortownicy 25cm, układamy dowolne owoce (u mnie brzoskwinie z puszki, odsączone i pokrojone w ćwiartki) i do pieca na ok. 50 minut (170-180 stopni). - pieczemy do tzw suchego patyczka
5. Kiedy ciasto ostygnie posypuje cukrem pudrem z cynamonem:)
 
U mnie za oknem szaro, buro i ponuro.
A głowa mi zaraz eksploduje.
Mam nadzieję, że u Was ładniejsza pogoda i lepsze samopoczucie.

Miłego mroźnego poniedziałku!!!
stylowi_pl_zwierzeta_panda-w-sniegu_2307248.jpg
 
reklama
madzialenak 3mam moooooocno kciuki za Ciebie!!!!
daj znac ile maluszków zabierasz i jak sie czujesz

miliaa a co u ciebie kochana?

my dzisiaj 6dpt czuje sie dobrze
co jest śmieszne , boli mnie lewy cycuszek , tylko lewy caly! hihi i troche lewy jajnik.
czy to nie dziwne?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry