czas przygotowania: ok. 25 minut
(z czego 15-20 to czas pieczenia)
/proporcje na ok. 60 ciasteczek, bez obaw, znikają szybko, ale można zrobić i z połowy porcji
/
- 200 g miękkiego masła (1 kostka)
- 6 łyżek cukru pudru
- kilka kropli aromatu do ciast (np. waniliowy lub śmietankowy, ja daję śmietankowy, bo super tu pasuje
)
- 300 g mąki pszennej typu 500
Do miski dodaję miękkie masło.
Ważne, żeby BYŁO miękkie, więc po prostu odpowiednio wcześniej wyjmuję je z lodówki i zostawiam w temperaturze pokojowej. Ale bez stresu, bo jeśli zapomnę lub robię je na ostatnią chwilę (wielka na nie ochota, niezapowiedziani goście
), to po prostu podgrzewam je chwilę w mikrofali tak, by się nie roztopiło, a było miękkie.
Do masła dodaję cukier puder i ucieram na gładką masę, następnie dodaję aromat do ciast oraz mąkę i dokładnie mieszam na spójne, elastyczne ciasto –ja mieszam łyżką, a potem zagniatam ręką. Idzie to szybciutko, a ciasto jest bardzo przyjemne w obróbce

Nagrzewam piekarnik do 180 st. C
Blachę wykładam papierem do pieczenia i z ciasta formuję ciasteczka o dowolnych kształtach. Ja formuję małe podłużne ciasteczka, a następnie spłaszczam je lekko trzonkiem łyżeczki, wyciskając w nich wzorek i tworząc takie małe, zgrabne „języczki”

Ciastka układam w odstępach na blasze –z całej porcji piekę na 2 tury, z połowy składników wystarczy na 1 blachę. Blachę wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę w 180 st. C na trzeciej półce od dołu przez jakieś 15-20 minut, aż ciasteczka będą złociste i upieczone.
Upieczone wyjmuję na metalową kratkę, zostawiam do wystygnięcia, po czym podaję. Znikają szybciutko
Smacznego