Witam Was kochane!
Madzialenak trzymaj te swoje bąbelki, myśl o nich bardzo ciepło i dbaj o siebie.
Sznurki wiem, że ciężko odpędzić złe myśli, ale pomyśl o tym tak, że musisz zrobić wszystko żeby się udało, żebyś nigdy nie miała wyrzutów sumienia, że nie dołożyłaś wszelkich starań (mnie niestety dręczą wyrzuty straszne).
Kochane a ja mam dziś mega zagwozdkę i jestem zła na mojego lekarza.
Wczoraj napisałam do niego sms, że beta wyszła 0,8 i wiem, że jest to stanowczo za mało i czy to oznacza, że się nie udało? Na co dostałam odpowiedź: "możliwe, że tak jest niestety" - co byście sobie pomyślały? Możliwe czyli może się jeszcze udać. Potem zapytałam czy mam odstawić leki, ale odpowiedź odstałam dziś rano, że mam odstawić.
Przed wyjściem z pracy poszłam do toalety no i widzę, że mam blade plamienie więc stwierdziłam, że nie zaszkodzi jeśli zaaplikuję sobie jeszcze dziś tabletki. Zadzwoniłam do lekarza i mu mówię, że plamię, czy jest możliwe, że to dopiero implementacja.. a on, że nie, nie przy takiej becie (po co zatem pisał, że "możliwe"??), że mam odstawićleki i przyjść po miesiączce.
Ja już nic nie ogarniam, może jestem jakimś wyjątkowym przypadkiem i może jeśli odstawię progesteron to stracę szansę na coś co może się jeszcze udać??!!
Stwierdziłam, że nie odstawię go, dwa dni mnie jeszcze nie zbawią i w środę pójdę na jeszcze jedno badanie.
Wczoraj byłam zrozpaczona, ale dziś jestem wściekła. Nie potrzebuję klepania po plecach, bo jestem silną kobietą, która dostała już sporo kopniaków, ale za takie pieniądze profesjonalne podejście do pacjenta jest konieczne!