kwiatuszekq20
Fanka BB :)
hej laseczki milia jak sie czujesz???
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witam wszystkie dziewczyny :-)
Podczytuję Was od jakiegoś czasu... Też mam zamiar próbować in vitro, ale dopiero wiosną.. Chciałabym zapytać jak udało Wam się męża nakłonić do oddania nasienia? Mój m. twierdzi, że go to stresuje pod presją i że mu się nie uda tak na zawołanie.. Czy dowoziliście nasienie do kliniki czy na miejscu Wam się udało? Pozdrawiam wszystkie i trzymam kciuki za NAS ;-)

witaj Olo ja to nawet mojego M nie pytałam jak było ;-) ... to raczej normalne jest,żeby były maluchy to "do tanga trzeba dwojga" ... W Polsce w Invimed w Gdyni mają raczej dobrze to rozwiązane, bo mój M w ogóle nic nie narzekał, natomiast w Invikcie to już nie było tak fajnie, pokój dla panów jest tuż przy damskiej toalecie, więc nie jest to zachęcające, poza tym my akurat trafiliśmy na jakąś dziwną kolejkę, nie wiem o co chodziło, ale bardzo długo czekaliśmy, co również nie nastaja mężczyznę dobrze. Natomiast w Anglii nam się przytrafiło,że trzeba było dostarczyć nasienie do laboratorium, a że M był zajęty to ja wiozłam nasionka osobiście - zalecone było, aby owinąć pojemnik w chusteczkę bawełnianą i trzymać przy ciele, dowieźć w jakimś określonym czasie, ale nie pamiętam jaki to był czas. Pozdrawiam i życzę aby udało się Wam już za pierwszym razem.
A ja się z Tobą nie zgodzę. W invikcie jest tak, że pierwsze drzwi nie są zaznaczone. W środku jedne są oznaczone jako męska toaleta. Tych drugich nieoznaczonych prawie nie widać. Jak facet wychodzi to wygląda to tak, jakby wychodził z toalety. Ja długo nie wiedziałam co tam jest. I pewnie bym nie wiedziała co tam jest gdyby mąż mi nie pokazał.
dlatego się wydawało jakby to było w toalecie, nie pytałam jak było dalej, ale skoro mój M nic złego nie mówił to ok ...pozatym trafiliśmy na kolejkę więc każdy pan siedzący na krzesełku wpatrywał się w te nieszczęsne drzwi