reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny z 3 zarodkow zostaly 2. Jeden z nich jest ok, drugi taki sobie. Zamiast w poniedzialek, bylam dzisiaja na transferze. Wszystko bardzo szybko sie dzialo. Nie bylam na to przygotowana. Nie dostalam kompletnie zadnych info np o piciu wody przed zabiegiem. Zabieg byl koszmarny. Trwal ponad 20 min. Bolalo nieziemsko. Macica uciekala mi do tylu, lekarz musiala kleszczami ja trzymac. Jajniki zmienily swoja pozycje. Byly bardzo duze. Mino tego mialam przeprowadzony transfer, puncja byla w srode. Do tej pory nie moge sie pozbyc tego bolu, tej szarpaniny mojej lekarz. Nie musialam dalej odpoczywac, kazala mi sie ubrac i isc do domu. Nie powiadomila mnie o klasie zarodkow. Nie wiem jak mam przyjmowac duphaston :(. Dowiedzialam sie, ze 2x1 tabl. ale juz od kiedy to mnie nie poinformowala. Prosze pomozcie! Od kiedy wy bralyscie duphaston po transferze? Dzisiejszy dzien to dla mnie trauma....

Tez czytam z otwarta geba...
Kochana domagaj sie kontaktu i informacji jak postepowac.

Zapewne zrobili wszystko zeby jednak podac Ci zarodek. Nie mniej brak tu informacji dla Ciebie ktore powinny byc jasne i klarowne....

Ja bym brala progesteron od dzis bo organizm jest juz jakby po owulacji wiec naturalnie masz w tym czasie progesteron w organizmie.

Ale jesli sie da to ustal z lekarzem!


Teraz juz staraj sie zapomniec to bo masz kropeczka ze soba i on musi sie tam ladnie ulokowac.

My trzymamy kciuki za niego zeby sie zadomowil i zostal na pare ladnych miesiecy.

Relaksuj sie i odpoczywaj[emoji173]️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry