Historia krótka, bo "tylko" półtora roku, ale bardzo intensywna, 7 transferów i 15 chemioterapii u męża! Ale wygraliśmy oboje jakby podwójną szóstkę w totka: pokonaliśmy nowotwór i mamy nasze MaleństwoWzruszająca historia, bardzo się cieszę że po takiej walce doczekaliscie się Waszego Cuduja na swój wciąż liczę i czekam. Dziękuję za te słowa, to bardzo wspierające ♥
