• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

To muszę się poważnie zastanowić, czy może dwóch nie transferowac. Tylko szkoda mi tych zarodków... u mnie ciężko z pozyskaniem komórek dobrej jakości było...
Z dwoma też może nie być kolorowo, chodzi mi o utrzymanie ciąży i jej donoszenie. Ja swojego czasu bardzo chciałam mieć podane dwa, ale na ten czas... chyba bym się nie zdecydowała. Tylko też jestem trochę w innej sytuacji.
 
reklama
Hej dziewczyny. Zrobiłam dziś bete 8 dpt 5 dniowego zarodka. Wyszło 1.2. Lekarz kazał zrobić najwcześniej 10 dpt. Jest w ogóle szansa czy to koniec? Powtarzać w sobotę czy to bez sensu?
Powtarzać, ale niestety są już małe szanse. Mówią, że w 6 dpt powinien być wynik dwucyfrowy przy blastce. Jednak to forum widziało różne cuda. Może masz późniejsza implementację?
 
Z dwoma też może nie być kolorowo, chodzi mi o utrzymanie ciąży i jej donoszenie. Ja swojego czasu bardzo chciałam mieć podane dwa, ale na ten czas... chyba bym się nie zdecydowała. Tylko też jestem trochę w innej sytuacji.
Gdybym miała pewność że następna stymulacja zakończy się pozyskaniem komórek i zarodków to nie wahalabym się. Tym bardziej że mój mąż nie miał by nic przeciwko bliźniakom. Te trzy symulacje które miałam bardzo dużo nas kosztowały, nie tylko finansowo:(:(
 
Gdybym miała pewność że następna stymulacja zakończy się pozyskaniem komórek i zarodków to nie wahalabym się. Tym bardziej że mój mąż nie miał by nic przeciwko bliźniakom. Te trzy symulacje które miałam bardzo dużo nas kosztowały, nie tylko finansowo:(:(
Kochana, muszisz myśleć, ze nastepna stymulacja nie bedzie juz w ogole potrzebna;) moj mąż co chwile mi powtarza, ze on po cichu liczy na to,ze nie bedziemy musieli jezdzic do kliniki. A przeciez jestesmy lada dzien od rozpoczecia stymulacji. Ten to ma dopiero wiarę!
 
Z dwoma też może nie być kolorowo, chodzi mi o utrzymanie ciąży i jej donoszenie. Ja swojego czasu bardzo chciałam mieć podane dwa, ale na ten czas... chyba bym się nie zdecydowała. Tylko też jestem trochę w innej sytuacji.
No różnie bywa z ciążami mnogimi, to prawda. Ja swoją przeszłam bez jakiegokolwiek problemu pomimo drobnej budowy ciała i niskiej wagi :) Dodatkowo to co wyczynialam w tej ciąży przechodzi ludzkie pojęcie. Ale moja przyjaciółka tez po in vitro i transferze dwóch zarodków dostała plamienia w 8 tc i do samego końca musiała leżeć plackiem. Dzieciaczki urodziły się zdrowe na szczęście.
 
Kochana, muszisz myśleć, ze nastepna stymulacja nie bedzie juz w ogole potrzebna;) moj mąż co chwile mi powtarza, ze on po cichu liczy na to,ze nie bedziemy musieli jezdzic do kliniki. A przeciez jestesmy lada dzien od rozpoczecia stymulacji. Ten to ma dopiero wiarę!
Pewnie masz rację :) Grunt to pozytywne nastawienie :) U nas to już dość długo trwa i dlatego ważę każda decyzję. Życzę żeby u was wszystko sprawnie i najlepiej za pierwszym razem!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry