reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny od Paśnika i nie tylko... Byłam dziś na wizycie kontrolnej przed transferem który chciałabym żeby się odbył w przyszłym cyklu. Mój ''lekarz'' powiedział że on w to nie wierzy i absolutnie odradza stosowanie accofilu itp. Jak zwykle obstawal przy tym że moje zarodki się nie przyjmują bo pewnie są wadliwe genetycznie. Ze nie ma żadnego potwierdzenia że immunologia ma jakikolwiek wpływ na to czy jest się w ciąży czy nie i że wedle niego to mogę nawet wierzyć w '' koci pazur'' i go brać na poprawę płodności. Ze nie potrzebne wydałam kupę kasy na te badania.
I teraz wzięła mnie taka konsternacja co do tego accofilu czy go brać czy nie. Mój M mówi że on się takiej reakcji spodziewał bo jak ktoś nie umie sobie poradzić to tak jest. Już sama nie wiem. Doradzicie coś? Dla przypomnienia dwa transfery z zarodków 5.1.1 przy pierwszym biochemia przy drugim nic nie drgnelo
 
Dziewczyny od Paśnika i nie tylko... Byłam dziś na wizycie kontrolnej przed transferem który chciałabym żeby się odbył w przyszłym cyklu. Mój ''lekarz'' powiedział że on w to nie wierzy i absolutnie odradza stosowanie accofilu itp. Jak zwykle obstawal przy tym że moje zarodki się nie przyjmują bo pewnie są wadliwe genetycznie. Ze nie ma żadnego potwierdzenia że immunologia ma jakikolwiek wpływ na to czy jest się w ciąży czy nie i że wedle niego to mogę nawet wierzyć w '' koci pazur'' i go brać na poprawę płodności. Ze nie potrzebne wydałam kupę kasy na te badania.
I teraz wzięła mnie taka konsternacja co do tego accofilu czy go brać czy nie. Mój M mówi że on się takiej reakcji spodziewał bo jak ktoś nie umie sobie poradzić to tak jest. Już sama nie wiem. Doradzicie coś? Dla przypomnienia dwa transfery z zarodków 5.1.1 przy pierwszym biochemia przy drugim nic nie drgnelo
Gdzie sie leczysz jesli moge wiedziec?
Bo historia i teoria mojego lekarza bardzo podobna :)
 
Dziewczyny od Paśnika i nie tylko... Byłam dziś na wizycie kontrolnej przed transferem który chciałabym żeby się odbył w przyszłym cyklu. Mój ''lekarz'' powiedział że on w to nie wierzy i absolutnie odradza stosowanie accofilu itp. Jak zwykle obstawal przy tym że moje zarodki się nie przyjmują bo pewnie są wadliwe genetycznie. Ze nie ma żadnego potwierdzenia że immunologia ma jakikolwiek wpływ na to czy jest się w ciąży czy nie i że wedle niego to mogę nawet wierzyć w '' koci pazur'' i go brać na poprawę płodności. Ze nie potrzebne wydałam kupę kasy na te badania.
I teraz wzięła mnie taka konsternacja co do tego accofilu czy go brać czy nie. Mój M mówi że on się takiej reakcji spodziewał bo jak ktoś nie umie sobie poradzić to tak jest. Już sama nie wiem. Doradzicie coś? Dla przypomnienia dwa transfery z zarodków 5.1.1 przy pierwszym biochemia przy drugim nic nie drgnelo
To ja już nic nie rozumiem.... :( To pakuja w nas te chemię jak to i tak nie działa?
 
Ale która? Bo przy in vitro to ciągle nas czymś faszeruja i nie wierzę że to nie ma wpływu na nasz organizm. Wszystko ma
Napewno ma, niestety, ale chociaż widzisz efekty. Pęcherzyki rosną, estradiol wtedy kiedy ma też, to samo progesteron. A w przypadku tych immuno to nie jesteś w stanie dokładnie stwierdzić czy to pomaga :(:( A szkodzi napewno, jeszcze człowiek się źle po tym czuje...
 
Ale która? Bo przy in vitro to ciągle nas czymś faszeruja i nie wierzę że to nie ma wpływu na nasz organizm. Wszystko ma
Mi lekarz powiedizal podobno. Mamy w klinice immunologa i zlecil mi podstawowy pakiet badan, wyszly dobrze i na tym sie skonczylo. Absolutne dodatkowych lekow.
Tylko gdybym sama nie wpadla na pomysl zbadania u siebie IO to do tej pory bym nie wiedziala bo tez mi nikt nie zaproponowal. A przy policystycznych powinni chyba pomyslec, ze cos tam nie gra ...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry