reklama

Kto po in vitro?

Hej dziewczyny mam pytanie do Was , czy chodzicie w tym wszytskie na siłownie , bieganie jakis fitness ? Bo ja sie przez te całe procedury przestałam chodzić na siłownie , źle sie z tym czuje , chętnie bym wrocila tylko znów jestem przed transferem i niewiem co robić , leki tez powodują ze mam strasznego lenia , i samopoczucie kiepskie czy Wy tez macie takie odczucia ?
Mam to samo .... przy inseminacjach ćwiczyłam intensywnie 3 razy w tyg . .. brzuch był wzdety , ciężej mi było i szybciej odczuwałam zmęczenie. Dopiero pOzniej zaczęłam czytać ze trzeba się oszczędzać bardziej ... do pierwszego ivf zwolniłam tempo , a teraz przy drugim ivf postawiłam tylko na długie spacery .. jestem cały czas senna , nie mam energii .. może to jesień tak na mnie wpływa , a może właśnie brak aktywności jaka miałam kiedyś ... widzę po ciele , ze się zmienia i nie jest mi z tym dobrze , ale sama nie wiem co jest lepsze .
 
reklama
Kurcia może i nie wypisuja z refundacja, ale Pasnik mówil, ze majac pai1 w ciąży lekarz powinien wypisac heparyne z refundacja.


Pojecia jeszcze nie mam. Choc prowadzaca mnie ginekolog byla jak najbardziej za wizyta w Łodzi. Wybieram sie do niej dopiero gdzies w listopadzie.
Pai1 owszem ale jeszcze zależy czy hetero czy homozygota. Przy homo pisza refundacje. Przy hetero moga sie migac...
 
Mam to samo .... przy inseminacjach ćwiczyłam intensywnie 3 razy w tyg . .. brzuch był wzdety , ciężej mi było i szybciej odczuwałam zmęczenie. Dopiero pOzniej zaczęłam czytać ze trzeba się oszczędzać bardziej ... do pierwszego ivf zwolniłam tempo , a teraz przy drugim ivf postawiłam tylko na długie spacery .. jestem cały czas senna , nie mam energii .. może to jesień tak na mnie wpływa , a może właśnie brak aktywności jaka miałam kiedyś ... widzę po ciele , ze się zmienia i nie jest mi z tym dobrze , ale sama nie wiem co jest lepsze .
Mam to samo .... przy inseminacjach ćwiczyłam intensywnie 3 razy w tyg . .. brzuch był wzdety , ciężej mi było i szybciej odczuwałam zmęczenie. Dopiero pOzniej zaczęłam czytać ze trzeba się oszczędzać bardziej ... do pierwszego ivf zwolniłam tempo , a teraz przy drugim ivf postawiłam tylko na długie spacery .. jestem cały czas senna , nie mam energii .. może to jesień tak na mnie wpływa , a może właśnie brak aktywności jaka miałam kiedyś ... widzę po ciele , ze się zmienia i nie jest mi z tym dobrze , ale sama nie wiem co jest lepsze .
Ja tez przed ivf ćwiczyłam 3-5 razy w tygodniu i czułam się super. A teraz po tych punkcjach i transferach to boję się wziąć głębszy oddech a co dopiero ćwiczyć. Boję się że jak będę miała jakiś wysiłek to transfer się nie powiedzie - teraz wiem, że to głupota, te moje myślenie, bo już 2 transfery się nie udały mimo oszczędzania się
 
:no::szok:
Oo ja już myślałam ze zostałam sama na pokładzie
Nie mowie ze jestem szczęśliwa,ale jestem chodz wolałabym żebyście już skończyły ta katorge . Dawno mnie nie było tutaj nje zaglądam do grupy bo myslalam ze wszystkie to nowe osoby . U mnie dalej walka hmmm jak to powiedziec szykuje się na 10 transfer:angry: przeniosłam się do Polski do Lewego:happy:a u ciebie jak sprawa wyglada?
@Szczescie1986 pozdrawiam nie jesteś sama kochana to czekamy na super wieści. Pozdrawiam wszystkie was te starsze za moich czasów starań o tulisie i te terazniejsze ❤❤❤
 
Mam to samo .... przy inseminacjach ćwiczyłam intensywnie 3 razy w tyg . .. brzuch był wzdety , ciężej mi było i szybciej odczuwałam zmęczenie. Dopiero pOzniej zaczęłam czytać ze trzeba się oszczędzać bardziej ... do pierwszego ivf zwolniłam tempo , a teraz przy drugim ivf postawiłam tylko na długie spacery .. jestem cały czas senna , nie mam energii .. może to jesień tak na mnie wpływa , a może właśnie brak aktywności jaka miałam kiedyś ... widzę po ciele , ze się zmienia i nie jest mi z tym dobrze , ale sama nie wiem co jest lepsze .
Trzeba słuchać swojego ciała tak myślę, nie katować się na siłę, ale jak ma się ochotę pobiegać to wyjść z domu i to zrobić :)
 
reklama
Ja tez przed ivf ćwiczyłam 3-5 razy w tygodniu i czułam się super. A teraz po tych punkcjach i transferach to boję się wziąć głębszy oddech a co dopiero ćwiczyć. Boję się że jak będę miała jakiś wysiłek to transfer się nie powiedzie - teraz wiem, że to głupota, te moje myślenie, bo już 2 transfery się nie udały mimo oszczędzania się
I bądź tu człowieku mądry .. ale szczerze mówiąc nawet nie mam siły na intensywne ćwiczenia .. ja często uprawiałam interwały , cross fit , biegałam .. nie mam teraz nawet siły na takie mocno wysiłkowe ćwiczenia .. czasem mam wrażenie ze nawet włosy mnie „ bolą” ..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry