Kate...dokladnie kochanie to implantacja...ja bylam przekonana, ze implantacja konczy sie na samym poczatku po podaniu maluszka...a tu taka niespodzianka, czlowiek ciagle sie czegos uczy...
madzialenak...to nie byla zywa krew, tylko taka brunatna, jakby na koncu @...no ale to mi przechodzi i pojawia sie co jakis czas...od rana np nie mam...ale w nocy troszke mialam.
sznurki...a teraz najprzyjemniejsza czesc...bardzo, bardzo ci gratuluje takiego pieknego przyrostu betki!!!
a ty tez nie szalej z tymi gotowaniami, tylko odpoczywaj czasem!!
buziaki :*