reklama

Kto po in vitro?

reklama
Gotadora co za rozrabiaki, nie rozumiem durni, co im ta ławka przeszkadzała. Jakieś 2 miesiące temu byłam na spacerku z mężem w Sopocie a tam wandale porozbijali wszystkie szyby w 3 wiatach przystanku autobusowego. Łapać takich, niech płacą za szkody to się może nauczą. Żenada.
 

Tak na koniec starego roku- kilka mądrości życiowych :)

Miłej lektury oraz miłego dnia:-)



481405_466432533392391_2056727275_n.jpg


 
Czy mogę do Was dołączyć? Przygotowuję się do IVF, boję się bardzo, byłoby mi raźniej, gdybym miała kogo zapytać o różne rzeczy. Mam 5-letniego synka, zupełnie naturalnie i w pierwszym miesiącu po podjęciu decyzji o staraniach - ale niestety rodzeństwo nie chce się pojawić już od 4 lat... przeszłam przez wszystkie fazy rozpaczy, pogłębionej też tym, że synek zawsze bardzo lgnął do dzieci i płakał, jak musiał iść do domu... po 3 nieudanych IUI właśnie zaczęłam brać zastrzyki do IVF. Zamiast zająć się czymś, żeby nie myśleć, wertuję fora i nakręcam się (głównie negatywnie) - po tylu latach mam mało wiary, że się uda, ale nic innego już nie zostało, jak IVF. Napiszcie, komu się udało, kto próbuje, jak to wygląda "od środka". Pozdrawiam Was ciepło.
 
reklama
Pingwinek ja powiem Ci w skrócie - to nie takie straszne jak się może wydawać. Najważniejsze, żeby Twoja druga połowa była przy Tobie. Wtedy każdy ból mniej boli, każde nerwy można dzielić na pół. Trzymam za Ciebie kciuki jak za każdą naszą starającą się babeczkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry