reklama

Kto po in vitro?

reklama
Cześć dziewczyny. tyle dobrego się tu na forum dzieje że aż miło czytać:-):tak::tak::tak::-):tak::-).
Bardzo się cieszę że że serduszka cudnie biją bety i jajeczka ślicznie rosną, REWELACJA!!!!!!!!!!!! i wielkie gratulacje dla wszystkich :-)
mam nadzieję że niedługo do was dołączę:zawstydzona/y:.
 
Fusun i Masia - bardzo Wam dziękuję za odpowiedź :) rzeczywiście razem raźniej, no i można się od Was tylu pożytecznych rzeczy dowiedzieć. Fusun, trzymam kciuki za pozytywne rozpatrzenie wniosku :)

Ja dziś jestem już po wizycie - mam nie wiadomo dokładnie ile jajeczek, bo się dziś inaczej ułożyły i podobno było trudno się do nich dostać, ale jutro kończę stymulację i w poniedziałek punkcja. Chyba zapłodnią ok. 6 z tego, co mówił. Hormony podobno bardzo dobre.
Tylko jakoś depresyjnie się czuję, pojęcia nie mam, dlaczego :(
Teraz byle do poniedziałku, to ważny dzień dla wielu z nas :)
 
Quinnie nic sie nie boj znieczulenia jest krociotkie,ja tez kiedys mialam problemy po artroskopii jak mialam znieczulenie w kregoslup 5 dni glowy z lozka nie moglam podniesc bo myslalam ze mi peknie,a teraz przeszlam juz 3 znieczulenia bezproblemowo.
 
reklama
odnośnie znieczulenia - kliniki mają różne podejście do pacjenta, ja mam dwie kliniki, które mogę porównać i tu polecam Invictę. W Invimedzie do znieczulenia potrzebna była tylko podpisana moja zgoda plus dostarczenie im testu z grypą krwi, żadnych innych badań. Zalecone nic nie jeść i nie pić na 6 godzin przed. W invikcie mam zrobić badania, z którymi mam wizytę z anastazjologiem - i myślę,że tak powinno być - kilka badań, spotkanie z lekarzem. Ja miałam w przeszłości i poważne operacje i takie "zabiegi", mój organizm różnie reagował na znieczulenie, to na pobranie pęcherzyków było na prawdę lekkie, dwie godziny odpoczynku na łóżku i bez problemu do domu. Ale mimo wszystko uważam,że kilka badań i rozmowa z anastezjologiem jest wskazana
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry