reklama

Kto po in vitro?

reklama
To po takim dniu nie dziwię się, że cały dzień nie zagladalas na forum😁 Zajebisty dzień tak Ci powiem😊 Koniecznie dawaj znać jak wyniki, bo jestem mega ciekawa tego amh, i jak to wszystko się dalej potoczy. Co do badania zarodków to mam mieszane odczucia, ale u mnie w klinice też lubią doszukiwać się problemów z implantacją właśnie w wadliwych zarodkach...
No powiem ci ze po całym dniu miałam prawie 20 000 kroków na krokomierzu 😜 taki wypad na zakupy lepszy niz trening :wink:
 
reklama
To dobrze, że się zaczyna❤Ktoś tu dobrze powiedział, że najgorsze z całego ivf to czekanie na wynik bety. Reszta spoko, wszystko do przejścia. A Ty przeszłaś tyle że teraz już ma być tylko lepiej!!! Tak więc żadnych zasmuconych minek, poprosimy bojowe nastawienie pozytywne i działasz!!! Nie musisz badać zarodków. Prześpisz się z tym, przemyślisz i sama zdecydujesz (znaczy z małżem😊)
A teraz wyniki i dobry plan😊
P. S. Fajny ten Twój lekarz😀
Tak uwielbiam go i mam wrazenie ze to uczucie jest odwzajemnione ;) Duzo razem przeszlismy. Po takim czasie jakos zatarł sie miedzy nami taki dystans pacjentka - lekarz. Duzo sie smiejemy, chociaz na przedostatniej wizycie widziałam ze mial lzy w oczach SERIO. Ja tez chcialam wyjsc jak naszybciej z gabinetu zeby nie wybuchnac przy nim płaczem. Ale to juz za mna. Dla mnie najwazniejsze, ze mam z nim kontakt i zawsze sie moge do niego zwrocic z pomoca. On teraz juz nie przyjmuje nowych pacjentek i przyjmuje tylko trzy razy w tygodniu bo robi profesora.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry