reklama

Kto po in vitro?

reklama
No według niego jesli genetyka jest zje...na to i tak z tym nic nie zrobia. A PGD tak dokładnie mi to zapisał zrobic i wybrac odpowiedniego zarodka. Nie wiem co w teh sytacji zrobic. Wiesz narazie to mysle nad sama stymulacja nie wiem jakim protokołem pojde, jutro sie okaze i jak na to pojde i w ogole ile bedzie zarodków. Troche nerwow teraz mnie to wszystko jednak bedzie kosztowało. Chyba @Aduś16 kiedys napisała, ze Pasnik jej powiedzial ze to nie wadliwe zarodki tylko to sie leczy. Wiec jestem teraz bardziej skłonnna zadziałac z poszerzzona immunologia. Nie wiem jak u was ale u mnie koszt badania jednego zarodka to chyba 3 tysiące a i tak nie ma pewności czy go jakos nie uskadza po rozmrozeniu w trakcie badania. Nie wiem troche mi opadł moj optymizm i zaczynam na nowo sie wszystkim martwić. Moze np zbadam jednego, tak jak @Śliwka12345 ? Jakos tak t do mnie dzisiaj dotarło ze znowu sie wszystko zaczyna. Przeżywałam sam transfer a co dopiero cała nową procedure 😭
Możesz zbadać przynajmniej nie daj Boże jak się okaże że zarodek był zdrowy a się nie przyjął to nie będą ci wmawiać że to wina zarodka. Będziesz wiedzieć że problem leży gdzieś indziej. My wszystkie takie fajterki a potem jak przyjdzie co do czego to każda jest posrana :( trzymam kciuki kochana :*
 
Dziewczyny czy któraś z Was bierze prolutex ? Pomijając fakt, ze mega trudno go gdziekolwiek znaleźć to mam wrażenie, ze jest to bardzo bolesny zastrzyk... Po wkłuciu codziennnie boli mnie w tym miejscu do końca dnia, czuje jakby gula się robiła, boli mnie sam dotyk materiału od bluzki :/ robię jeszcze inne zastrzyki i nic takiego nie odczuwam wiec wykluczam wersje, że źle to sobie aplikuje. Macie jakieś doświadczenia z tym lekiem?
Miałam identycznie. Plus ogromne siniaki.
 
Ja nigdy nie miałam torbieli. Ale możliwe to jest ze zaraz po histeroskopii zrobiło sie takie paskudztwo ? I co teraz jak ja masz? Dostaniesz jakies tabletki zeby sie wchłonęła? Czy to przeszkadza w przeprowadzeniu transferu ?
 
reklama
Dziewczyny czy któraś z Was bierze prolutex ? Pomijając fakt, ze mega trudno go gdziekolwiek znaleźć to mam wrażenie, ze jest to bardzo bolesny zastrzyk... Po wkłuciu codziennnie boli mnie w tym miejscu do końca dnia, czuje jakby gula się robiła, boli mnie sam dotyk materiału od bluzki :/ robię jeszcze inne zastrzyki i nic takiego nie odczuwam wiec wykluczam wersje, że źle to sobie aplikuje. Macie jakieś doświadczenia z tym lekiem?
Jest , okropnie się go wstrzykuje a jakie masz igły. Mnie też bolało jak go brałam ,ale znośnie, po innych lekach fego nie miałam. Najpoerw troche miejsce rozmasuj , przeczyć i wolno powoli wpuszczaj lek
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry