Dzieki
jak o tym czytam i mysle coraz wiecej to wiem ze bedzie to duze wyzwanie ale nie bede narzekac, oby sie tylko udalo. U nas tak naprawde jest taka historia ze wszystko jest ok, ale sie nie udaje juz dlugi czas. Malzenstwem jestemy 3,5 roku i od razu po slubie nie zabezpieczalismy sie , wyniki ok, jedynie moje FSH wysokie (prawie 10) wiec przyspieszylismy. moja przyjaciolka mnie namowila na novum ,ona tez zaczela sie tam leczyc ( zespol policystycznych jajnikow) i obecnie jest w 14 tyg ciazy
licze ze nam tez sie uda, chociaz same wiecie ze sa dni z wieksza i mniejsza wiara...
)