reklama

Kto po in vitro?

Na mnie już czas. Idę w objęcia Morfeusza. I Wam życzę tego samego.
Dobrej nocy.

stylowi_pl_dziecko_873096.jpg
 
reklama
Hej Domat, widzę, że jesteś z województwa pomorskiego, a dokładnie z jakiego miasta?? Jutro spotykamy się w Gdańsku na pogaduchy, może masz ochotę dołączyć?
Co do suplementów to ja przed pierwszym podejściem nic nie brałam, byłam całkowicie zielona, cieszę się, że trafiłam na to forum i to dzięki dziewczynom dowiedziałam się o wszelkich wspomagaczach. Już przed crio zaczęłam brać witaminki i tak do dzisiaj codziennie spożywam: witaminy femibion natal classic + koenzym Q10 z witaminą E + kwas foliowy.
Mąż brał: witaminy dla mężczyzn Andovit + koenzym Q10 z witaminą E + kwas foliowy + selen.
 
Cześć :-) Dziewczyny mam do Was pytanko.
Od środy zaczynam Gonapeptyl a punkcja ma wypaść ok 25/01. Mąż przez dwa dni miał temp 37,8 , dziś już tylko 37,2 i kaszel. Czy to może zaszkodzić? To nasze pierwsze ivf i o wszystko się martwię :-(
 
Pingwinek..ja po punkcji lezalam okolo godzinki, ale mialam przetaczany HAES z racji tego, ze bylam przestymulowana, 21 jajeczek ze mnie wyjeli. ogolnie jak poczujesz sie lepiej to cie wypedzaja. nie wyjmuja jeszcze wenflonu przez jakas godzine musisz pozostac na terenie kliniki. ja zeszlam na dol do bufetu i dostalam 2 kanapki, zjadlam, posiedzielismy. potem poszlam do dr od wypisow, postanowilismy ile mrozimy i jak...no i potem do zabiegowego, wyjeli mi wenflon i do domciu.
mnie troszke jajniki bolaly, ale to ze wzgledy na stymulke, ale juz na nastepny dzien spokojnie chodzilam, wiec i do pracy mozna bylo pojechac.
co do transferu to ja weszlam do takiego pokoju na gorze i zaprowadzil mnie dr Z na fotel...pogadalam z babka przez komputer, pokazal zarodka, ktorego rozmrozili, rozebralam sie, polozylam na fotelu, maz byl przy mnie caly czas. i taka dluga rureczka wsadzili mi mojego maluszka.to wszystko widac na usg obok ciebie, dr mi pokazywal co i jak. tylko musisz byc na wypelnionym pecherzu i jak naciskaja ci usg na brzuch to maz wrazenie, ze zaraz sie posikasz :laugh2:
potem na tym fotelu cie przykrywaja i lezysz ok 10min, wstajesz i idziesz. ja jeszcze polezalam pol godzinki na tych dofach czarnych na gorze i pojechalismy do domku.
no..tak to wyglada :)

domat...ja mysle, ze wszystko tez bedzie zalezalo od tego jakiej jakosc beda maluszki, jezeli gorsze to ja bym wziela 2...ja mialam dobre zarodki, wiec wzielam jednego, jestem wysoka, ale szczupla i tez lekarze odrazdzali mi wziecie 2 zarodkow, moj maz tez nie chcial za bardzo.
to czy 2 zwieksza szanse czy nie to teoria wzgledna. mnie sie udalo za pierwszym razem z crio (nie moglam podejsc ze swiezynek, bo bylam przestymulowana), podeszlam z jednym blastusiem i sie udalo...

o matko wczoraj przyjechala moja kolezanka do mnie na noc z mezem ze studiow...siedzielismy do 2 w nocy...a ja rano o 8 musialam wstac, zeby leki wziasc i jestem nieprzytomna dzis caly dzien...
chyba w takim razie klade sie spac teraz :rofl2:

milej niedzieli kochane!!:happy:
 
Witaj Oskaa :-) ja od dzisiaj mam zastrzyk gonapeptylu co drugi dzień, ale punkcję mam zaplanowaną na póżniej - na po 27 stycznia. Mąż dzisiaj odjechał - od środy był bardzo przeziębiony, dziś byliśmy u lekarza na pogotowiu, dostał antybiotyk na trzy dni ( trzyma tydzień) , również się tym martwię, ale myślę,że w tym tygodniu wydobrzeje ... z witamin musiał zrezygnować, bo dostał uczulenie, ale dr powiedziała,że nie będzie kłopotu ze znalezieniem tych kilku wspaniałych wśród tej ilości żołnierzyków jakie ma w swoim posiadaniu mój M - ja również myślę,że nie będzie miało to wpływu, ale jeśli możesz to podpytaj lekarza

pozdrawiam :-)
 
Wysłałam sms-a i czekam.
gotadora ja gonapeptyl zaczynam od środy - codziennie przez 7 dni, potem kontrola i pewnie jeszcze jakieś leki. Dr mówił, że punkcja i transfer między 25-30/01.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry