Aduś16
Fanka BB :)
Gotadora no dałam czadu tym razem z ilością
nawet nie wiem jak to jest możliwe, ale mów jak tam twoja wizytka?
Pingwinek gratuluje decyzji bo pewnie łatwa nie była, ale wydaje mi się że jest łatwiejsza mając już dziecko i starając się o drugie. Niestety to nie jest tak że tyle ile pobrano komórek tyle jest zarodków, tym bardziej jeśli laboratorium hoduje do stadium blastocysty tak jak w mojej klinice. Ja nawet mając 23 oocyty nie wiem ile się zapłodni i będzie rozwijało, jeśli będą 2 piękniutkie blastki i choć jedna do mrożenia do pary jednego malucha który mi został z poprzedniej stymulacji to będę szczęśliwa. Zakładam bowiem scenariusz że się nie uda i mogę potrzebować podejścia do crio.. oby jednak nie było potrzebne
Millia jak u Ciebie się objawiło OHSS, boję się że u mnie tak będzie :-( narazie brzuch boli okrutnie, a jutro do pracy. Poprzednim razem śmigałam bez problemu zaraz po wyjściu z kliniki
nawet nie wiem jak to jest możliwe, ale mów jak tam twoja wizytka? Pingwinek gratuluje decyzji bo pewnie łatwa nie była, ale wydaje mi się że jest łatwiejsza mając już dziecko i starając się o drugie. Niestety to nie jest tak że tyle ile pobrano komórek tyle jest zarodków, tym bardziej jeśli laboratorium hoduje do stadium blastocysty tak jak w mojej klinice. Ja nawet mając 23 oocyty nie wiem ile się zapłodni i będzie rozwijało, jeśli będą 2 piękniutkie blastki i choć jedna do mrożenia do pary jednego malucha który mi został z poprzedniej stymulacji to będę szczęśliwa. Zakładam bowiem scenariusz że się nie uda i mogę potrzebować podejścia do crio.. oby jednak nie było potrzebne

Millia jak u Ciebie się objawiło OHSS, boję się że u mnie tak będzie :-( narazie brzuch boli okrutnie, a jutro do pracy. Poprzednim razem śmigałam bez problemu zaraz po wyjściu z kliniki

ja niestety z tym wszystkim jestem totalnie sama.....moja rodzina 1000 km ode mnie a rodzina męża to niestety sredniowiecze - spalili by mnie na stosie gdyby sie dowiedzieli !!! nieraz brakuje mi juz sily. walczymy juz 5 lat- najpierw badania, jakies zabiegi, leki , zastrzyki, 2 inseminacje, nibawem moze i trzecia a kolejna i ostatnia szansa jest in vitro.
M jak jeździ, bo czułam każdą nierówność na drodze .... być może to słabe pocieszenie,że i mnie okrutnie bolało, ale transfer się odbył, więc nie martw się - postaraj się odpoczywać i pij dużo dużo wody
więc nic nie straciłaś, kiedy masz transfer w drugiej dobie, tj w środę? Ja dopiero w środę po 16 będe mieć info z labo jak poszło zapładnianie i podział