reklama

Kto po in vitro?

reklama
Wiem że bardzo chce się sukcesu ale myślę że nie ma się co spieszyć. Zdrowa mama to zdrowe dziecko. Musisz zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Wyciszyć się. Skupić na dziecku i jemu dac z siebie jak najwięcej a potem układać dalszy plan. Dasz sobie na pewno radę tylko potrzebujesz czasu. Masz dla kogo walczyć i dla kogo dalej działać. Najważniejsze żebyś w tym wszystkim dalej umiała cieszyć się swoim życiem.
Dziękuję.. To dopiero po czasie dochodzi co się wydarzyło.. To już u mnie 3ci raz tylko że na przestrzeni wielu lat, nie licząc ciąż biochemicznych. Naprawdę gdyby nie to leczenie immuno beta pewnie była by 0 i naprawdę mieliśmy więcej siły na nowy początek i już pewnie byliśmy po rozmowach z lekarzami i wciagalbysmy suple. A tu brak planu bo jest gorzej niż jak nie ma żadnej bety. No ale życie to nie koncert życzeń. Nie zrobię nic dopóki nie obgadam tego co się stało z moim lekarzem z Invicty i z Pasnikiem. Spróbuje na początek jakoś się z nimi skontaktować.
 
Dziękuję kochana. U nas szaro, buro i ponuro. Póki co jestem spokojna. Cmi mnie lewa strona. Dojedziemy, oddam krew na progesteron i pójdziemy na obiad. A na 14 wrócimy po Kropeczka ;) jej.. pamiętam jak jechaliśmy na pierwszą wizytę w czerwcu... A dziś jedziemy już na trzeci transfer.. Tak bardzo bym chciala aby się udało...[emoji7][emoji173]
Wszyscy chcemy zeby Ci sie udalo:) dzisiaj pelen relax i trzymaj Kropcia mocno:)✊✊✊✊
 
Wiem że bardzo chce się sukcesu ale myślę że nie ma się co spieszyć. Zdrowa mama to zdrowe dziecko. Musisz zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Wyciszyć się. Skupić na dziecku i jemu dac z siebie jak najwięcej a potem układać dalszy plan. Dasz sobie na pewno radę tylko potrzebujesz czasu. Masz dla kogo walczyć i dla kogo dalej działać. Najważniejsze żebyś w tym wszystkim dalej umiała cieszyć się swoim życiem.
Teoria jest bardzo słuszna z tym poukładaniem życia itd. Jednak jak instynkt posiadania dziecka zapali się w naszych (kobiecych) umysłach to koniec. Niczego innego nie pragniemy, nic nie cieszy. Ani daleki wyjazd, ani podwyżka w pracy, ani życie rodzinne bo kogoś do szczęścia nam brakuje. Bardzo trudno sobie z tym poradzić :(
 
reklama
Zgadzam się w 100% ale uważam że trzeba mimo wszystko starać się żyć poza tym. Pragnienie jest ogromne i wszystko się do tego dopasowuje i żyje się od wizyty do wizyty od badania do badania. A trzeba mieć jakąś odskocznie jakiś bufor bo człowiek z tej rozpaczy i pragnienia oszaleje.

A zdrowie psychiczne jest bardzo ważne. Bo w leczeniu i tak ma się wachania nastrojów spowodowane lekami.
Ja na prawdę rozumiem ból niemożności posiadania dziecka kiedy wokół wszyscy mnożą się jak mrówki ale każda z nas musi walczyć i żyć Tym swoim nieperfekcyjnym życiem.
Teoria jest bardzo słuszna z tym poukładaniem życia itd. Jednak jak instynkt posiadania dziecka zapali się w naszych (kobiecych) umysłach to koniec. Niczego innego nie pragniemy, nic nie cieszy. Ani daleki wyjazd, ani podwyżka w pracy, ani życie rodzinne bo kogoś do szczęścia nam brakuje. Bardzo trudno sobie z tym poradzić :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry