reklama

Kto po in vitro?

Aduś - brzuch mam jak balon, ale nie skojarzyłam, że się macica może powiększać od hormonów :szok: W ogóle jakoś mam wrażenie, że Ty wiesz o wiele więcej o swojej procedurze, jesteś skrupulatniej sprawdzana, a ja mam tylko sprawdzić za 2 tygodnie i tyle. Trzymam za Ciebie mocno kciuki i jak dziewczyny wierzę, że Ci się uda! :-)

Ja też Wam zazdroszczę tych czekoladowych spotkań, zamiast świrować w domu to chętnie bym się wyrwała. Ale Gdańsk trochę za daleko...
 
reklama
Pingwinek ja od maja jak podchodzilam do pierwszej procedury mam wyczytane i przeanalizowne chyba wszystkie mozliwe tematy dot. IVF ..... po czesci analizowanie to moje zawodowe zboczenie dlatego juz mi glowa pęka od tego tematu IVF ... chyba muszą nic NET odciąć bo inaczej :baffled:...
 
Aduś - odetnij, odetnij (oprócz forum! :-D) i się relaksuj - Ty miałaś wszystko super i musi Ci się udać :) Trzymam mocno kciuki :) Każdy ma jakieś zawodowe zboczenie, a analizowanie to akurat całkiem przyjemne i przydatne zboczenie :tak:
 
Pingwinek, jak będę w Warszawie, to się odezwę :-)
Jeżdżę, co jakiś czas, bo mam teściów pod Wawą.
Jak będziesz miała czas i ochotę, to spotkamy się i my na pysznej czekoladce :-)
 
Pingwinek może przydatne ale za duży natłok informacji w głowie prowadzi do właśnie takiej paranoi :szok::-)

Lawendowy
a tak wstępnie gdzie to spotkanko, coffee heaven czy gdzie indziej ?
 
Adus, Pingwinek już się nie mogę doczekać Waszego testowania i Waszych postów ze to cud i nie możecie w to uwierzy:) będę z niecierpliowścią sprawdzać w najbliższych dniach ta stronke! powiem Wam że wczoraj oglądałam fil " jak urodzić i nie zwariować" i zryczałam się jak głupia, masakara normalnie :))) już się nie mogę doczekać jak my tez zaczniemy procedurę i ruszy nasza maszyna do szczęścia!
 
Lawendowy_sen - KONIECZNIE! :tak: Daj znać jak tylko będziesz, bardzo chętnie się spotkam :-) Muszę tylko wyczaić jakieś czekoladziarnie, bo do tej pory moim eliksirem życia była kawa :)
 
reklama
Aduś, myślę, że Coffee Heaven jest ok. Pyszna kawa, jeszcze pyszniejsza czekolada :-)

Gotadora, wiem, wiem, że serwują serce i herbatkę :-)
Na pewno, jak będę się wybierać do Wawy, wpadnę na ploteczki i herbatę.
Nie wiem kiedy to będzie, bo dzisiaj mój Marcin pojechał do rodziców, więc jestem sama z kotami.
A za chwilę, to chyba trzeciego dostanę, bo Oruśka ma rujkę i dzikie szaleństwo, żeby Niuńka od niej odseparować.
Głowa już mi pęka od tych kocich zalotów. Ja tak nie jęczę, jak mam @ :-D

Pingwinek, na pewno się odezwę. I tedy wyskoczymy na małe co nieco:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry