Hej kochane, musialam sie przespac zeby mniej myslec... i teraz lepiej.
Pingwinek ciesze sie ze stronka ci sie podoba, faktycznie duzo mozna sie tam dowiedziec, w stanach generalnie w wiekszosci klinik praktykuje sie hdowle do blastocyst, pozatym do tego klinika musi miec naprade dobre labo zeby taką hodowle prowadzic, sa tego plusy napewno, ale tez stres czy jakis dotrwaja.. Piszą tam ze niby przy jednej dobrej klasy blastocyscie szanse na powodzenie to 50-60%, a dwóch nawet 75%

ale ja nie wierze zebym taka szanse az miala:-( oby ni wstrzelic sie w te cholerne 25%

a co do weryfikacji to z tego co wiem w Invikcie sie je praktykuje w celu ewentualnych zmian dawek leków, pierwsza beta nie mam znaczenia bo 3dpt to nawet zagniezdzona blastka nie produkuje raczej jeszcze bchg chyba ze wlaśbie zaczyna i stąd takie male wartosci. Ale skoro to moze byc pozostalosc po choragonie to wogole sie tego nie interpretuje
Madzialenak ja bralam do tej pory 3 x 1 estrofen, po telefonie od 3 x 2 bo 780 to troche mało :-(, a progesteron mam jak najbardziej dobry, uffffff
moje klucie napawde ustaly i zastanaiwa mnie czy to dobrz czy zle... jeden plasterek trzyma sie jeszcze solidnie, drugi do polowy sie odkleil ale go dokleilam ;-)
Lawendowy pozatym od rana koniczynka zawisla na ręku zeby przyniosla szczęscie podczas weryfikacji
