reklama

Kto po in vitro?

reklama
A wiesz, że ponoć są faceci którzy uwielbiają sex z ciężarnymi? Oglądałam kiedyś o tym program i okazuje się to być dosyć częstym zjawiskiem. Laski w ciąży z wielkim brzuchem i libidem na maxa i faceci którzy to uwielbiają. W sensie zdrady[emoji23]
No ale poczekaj, gdzie brzuch? Ja nawet transferu jeszcze nie miałam 😆😆😆
I punkcji juz źle nie wygląda, nawet calkiem nieźle 😀
 
@Wiórka i jak po wizycie? Jakie ustalenia?
Dziękuje za pamięć😘
Dobrze że w końcu trafiłam do innego lekarza. Mam niskie NK, więc będę miała skreczing. Pewnie dopiero w marcu 😢. Mam zrobić badania na insulino odporność i Tsh. Moje 2 ivt były bez sensu z tak niskim NK 😢☹️. Straciłam rok czasu i w Ch.. J kasy. Cieszę się że trafiłam do innego lekarza mam nadzieję że teraz coś więcej się wyjaśni.... Dziś mój mąż powiedział że nie ma siły i że każdy lekarz mówi co innego i że ma dosyć, ale powiedział że jak mam siłę to będzie że mną dalej...walczył. Bo bez mojego zapału to już by się poddał... Muszę się zresetować i pozbierać siły, mam chwilę czasu. Ale to takie niesprawiedliwe, dlaczego my wszystkie musimy tyle znosić.. Ciężko ☹️☹️☹️ jeszcze jutro muszę jechać do szpitala do Taty i jeszcze to przeżyć...
 
@Netiaskitchen, jak tam maciczka? Wyluzowana, uszykowana?[emoji3] stresior? Kciuki za ilości zarodków i wgryzanie się wybrańca[emoji9][emoji9][emoji9][emoji9]

Nie no nastawienie co do transferu to na spoko. Taki transfer bez oczekiwań.
Ciekawa jestem czy się jutro zdziwią, bo mam w pakiecie te 3 invictowe weryfikacje, a zwykle dwie pierwsze to telefon, a trzecia to wizyta (10dpt). A ja właśnie stwierdziłam, ze juz tyle sie z młodym do nich najeździłam, że po ch** mi wizyta. Że betę to zrobię no bo to juz zapłacone, ale niech zadzwonią, a nie jeszcze będę jeździć tylko po to zeby dowiedzieć sie ze nic z tego.
Czekam bardzo na te wyniki embriologiczne i raport ile mamy zarodków. Nie dzwonili, ale 5.doba mija jutro wiec masa myśli kłębi się w głowie...
Przecież ja nawet nie wiem ile komórek było dojrzałych...ile się zapłodniło... Nic nie wiem.
 
reklama
Nie no nastawienie co do transferu to na spoko. Taki transfer bez oczekiwań.
Ciekawa jestem czy się jutro zdziwią, bo mam w pakiecie te 3 invictowe weryfikacje, a zwykle dwie pierwsze to telefon, a trzecia to wizyta (10dpt). A ja właśnie stwierdziłam, ze juz tyle sie z młodym do nich najeździłam, że po ch** mi wizyta. Że betę to zrobię no bo to juz zapłacone, ale niech zadzwonią, a nie jeszcze będę jeździć tylko po to zeby dowiedzieć sie ze nic z tego.
Czekam bardzo na te wyniki embriologiczne i raport ile mamy zarodków. Nie dzwonili, ale 5.doba mija jutro wiec masa myśli kłębi się w głowie...
Przecież ja nawet nie wiem ile komórek było dojrzałych...ile się zapłodniło... Nic nie wiem.


Będzie dobrze! Trzymam kciuki za Ciebie 😘
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry