reklama

Kto po in vitro?

reklama
Gotadora - bo tak naprawdę nie wszyscy chcą pomocy. Ja mówię o tych ludziach co jej potrzebują naprawdę i są za nią wdzięczni. Ja np. nie pomogę bezdomnemu ( mimo, że bezdomny) od którego leci alkoholem, ale był np. pan, który stał przy sklepie co jakiś czas i prosił, żeby pójść z nim i kupić dla dzieci jakieś jedzenie ( pan zadbany, mimo, że widać, że biedny, zero alkoholu). No i jak prosił widać było, że to mu przychodziło z trudem. Okolica biedna ( dawny rejon górniczy), duże bezrobocie. A jak ma się dzieci w domu to nie można ich od tak zostawić i gdzieś wyjechać. Jemu pomogłam. On tego naprawdę potrzebował.
 
Pingwniek trzymam kcuki za jutrzejszą betę &&&&

Wanda i SonySony za waszą wizytkę jutro &&&& żeby ładnie rosły &&&&

i zdrowia dla każdej z Was życzę i dobranoc :-)

a dobranoc mówi Wam Emilka, mojego brata córeczka :-)

94a7945659.jpg
 
Gotadora - piekne zdjecie Emilki - dzieci tak po prostu zmecza sie i zasypaiaj w trakcie jakiejs czynnosci - uwielbiam ten dzieciecy luz i calkowite poddanie naturze, bez zadnej kontroli!
Kinga - tak mi przykro z powodu Taty i problemow wokol in vitro. i Ty mowisz, ze ja jestem dzielna... Ty jestes dzielna i jeszcze trzymasz sie i masz dobre slowo dla innych. Dobro powraca i wroci do Ciebie!

spijcie dobrze i niech jutrzejszy dzien ma dla kazdej jakas niespodzianke, chociaz mala, ale mila.
 
Czesc Dziewuszki :-)

Coz za sen mialam tej nicy :szok: Snilo mi sie,ze moja lekarka przyjechala "motorolodzia",zeby zrobic mi zastrzyk. Lodz byla jej potrzebna, by przyplynac do mnie gdzies na wyspie :eek: Drugi zastrzyk po kilku godzinach mial sie odbyc na ladzie. Przeplynelam morze, przeszlam przez jakies tajemnicze, ciasne, jakby kartonowe przejscie i nie moglam znalezc lekarki. W konsekwencji po dlugim czasie , ktos mi powiedzial,ze ona po dlugim spacerze brzegiem morza wrocila do siebie. Mam sie zglosic do jej matki, ktora jest emerytowanym lekarzem a mieszka niedaleko. Spotkalam sie z nia a ona mi oswiadczyla,ze stymulacja musi byc przerwana , bo przestali produkowac lek jaki mieli mi zaaplikowac :baffled::eek::rofl2:

MILEGO, SPOKOJNEGO DNIA!!!
 
reklama
Dzień dobry dziewuszki

Wszystkim życzę udanego tygodnia, aby posypały się wysokie betki, żeby jajeczka ładnie dojrzewały i aby były z nich piękne zarodeczki.


Ja właśnie wróciłam z wizyty z Invimedu, doktor powiedział, że piękna ciąża, serduszko 160 uderzeń, maluszek ma duuuuużą głowę :-) i najważniejsze nie ma śladu po odklejaniu kosmówki czyli najprawdopodobniej nie była doklejona do końca. Maluszek mierzy 17,8 mm :-)
Mi niestety tylko przez gardło przechodzą suche rogale maślane z makiem, sok kubuś, jabłka, banany i grapefruit. Innych rzeczy nie mogę przełknąć bo na samą myśl mdli mnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry