Jak narazie finansowo dajemy radę. Klinika jest okej ale nie podoba mi się to że lekarz mało tłumaczy zleca badania nie omawia później wyników więc to jest największy minusCzyli rzeczywiście zostaje tylko in vitro. Kochana, tak jak piszą inne dziewczyny. Trzeba walczyć. Zostań z nami, zadawaj pytania. Zapisuj sobie różne wątpliwości i na wizycie u lekarza zasyp go pytaniami. Co można zrobic, co zmienić, co dodać. Co dobadac. Moze już opisywałas swoją sytuację, kojarzę Twój Nick ale przepraszam, nie pamiętam. Macie jakiś plan w razie w? Będziecie w stanie finansowo dalej próbować? Jakie masz zdanie o klinice?