Dodora- witaj. Nie dziękuję jeszcze,poczekam z tym jeszcze 1,5 miesiąca:-)
Nie wiem czy ten sposób podziała ale ja poprostu byłam nadzwyczaj spokojna i pewna że sie uda ( a jestem ogromnym nerwusem) i dlatego może zapominałam o tym że jestem po zabiegu dopuki mi ktoś o tym nie przypomniał, robiłam wszystko- zamiatałam, sprzątałam, gotowałam obiad, typowe codzienne czynności nieraz łapałam się na tym że chciałam coś cięzkiego dzwignąć i tylko właśnie na to uwarzałam. I tak jest do tej pory. A pozatym chyba były znaki z nieba bo mąż cały czas gdzie by sie nie ruszył widział kobiety w ciąży, ja kichałam jak najęta, mama znalazła 3 czterolistne koniczyny i 1 pięciolistną (szok) siostra miała bardzo dobre przeczucia a w nią musze wierzyć bo ona jak czarownica wszystko wiedząca i widząca:-).
Jeśli moge Ci doradzić to poprostu staraj się o tym nie myśleć tyle, a jak sobie przypomnisz to rozmawiaj z maleństwami i proś je żeby rozły- ja tak robiłam:-)