reklama

Kto po in vitro?

reklama
Kinga - mam taki tandetny ten termometr, a nawet dwa identyczne, bo kiedys drugi za zlotowke do jakiegos leku mi dali (to juz o czyms swiadczy skoro go za 1 zl rozdaja...) Musze kupic sobie stary, dobry rteciowy termometr, ktory w podstawowce wkladalo sie do szklanki z goraca woda, zeby nie isc do szkoly - pewnie tez to przerabialyscie hi hi hi...
 
Wanda_dd - super decyzja. Ja mam w domu 3 elektroniczne, a używam tylko stary wysłużony rtęciowy. Jakieś kupiłam elektroniczne, jakiś dostałam, ale każdy dziwną temperaturę mi mierzy. Nigdy na nich nie miałam nawet 36 i 6. Co jest raczej normalną temperaturą.
 
A propo dziewczyny odkryłam właśnie Porto Tawny w Biedronce za niecałe 20 zł. Normalnie porto kosztuje dużo drożej, a jest to smaczniutkie winko, ale ciut mocniejsze przeważnie niż inne. Zapomniałam, że w Portugalii też mają biedronki i temu jest możliwa od nich dostawa. Nazywają się Pingo Doce. A odnośnie biedronki to przypomniało mi się hasło reklamowe na straganie w Egipcie : Taniej niż w Biedronce :-D Jak pierwszy raz usłyszałam je to byłam w szoku, że aż tam Biedronka jest znana.
 
mikimo ja łapię te Twoje wiruski :tak:

Kinga ja właśnie od transferu (środa) cały czas na kanapie :-D Wczoraj i dziś byłam na chwilkę z psem a tak to cały czas leżę. Wstaję tylko do łazienki, zrobić jeść (obiadek miałam akurat gotowy, to tylko podgrzać i nałożyć) i pić :-) Wszystkim zajmuje się mąż :-) Jutro jak będzie pogoda w miarę, to chcę już wyjść na jakiś spacerek 20-30min. No i zaliczam bajeczki i seriale komediowe.
 
Oskaa - to masz super męża. Ja na swojego też zresztą nie narzekam. Pomaga mi po transferze zawsze, a nawet wszystko robi za mnie, tylko, żebym się nie przemęczyła. Nawet jak chcę coś zrobić to mam zakaz. Zresztą jak dla mnie to normalne, jak on jest chory lub nie może czegoś robić to robię sama i się nim opiekuję. A jak ze mną coś jest nie tak to on tak samo. Na szczęście nie ma dwóch lewych rąk i nawet obiadki gotuje.
 
Kinga widzisz jakich mamy super mężów :-) Bo ja np. nie potrafie zrozumieć faceta, który uważa, ze kobieta jest od zakupów, gotowania, sprzątania, prasowania... no masakra jakaś!
 
reklama
Cześć kobietki kochane! Przyznaję, że trochę zaczynam się już gubić, tyle nowych osób... Spróbuję przeczytać jeszcze raz - zasuwacie ze stronami strasznie, ale przynajmniej coś się dzieje :)
Mikimo - gratuluję wysokiej betki! naprawdę super! Aha, a na filmiku popłakałam się jak bóbr....... :( Smutny strasznie... Ale życie nie zawsze pisze szczęśliwe scenariusze...
Agapl- niech Twoje maluszki szybciutko znajdują sobie wygodny kącik u Ciebie!
Sham - trzymam kciuki za betkę w poniedziałek!
Dori - ale mega spontan - zawsze warto spróbować, a Twoja gin - pierwsza klasa!
Wanda - a Ty kiedy testujesz po raz pierwszy? 12 dnia?
Misia74 -śledzę wątek ciężarówek po IVF i codziennie sprawdzam, co u Ciebie - dzielna kobieta jesteś, naprawdę wiele przeszłaś, wiem, że to niełatwe, ale dasz radę! Nie mogę się doczekać, jak napiszesz, jaka płeć maleństwa :-)
Gotadora - już we wtorek WIELKI DZIEŃ :-) Rewelacja, że masz wsparcie całej rodziny.
Oskaa - Tobie też zazdroszczę (w pozytywnym sensie), że masz zrobiony przez rodzinę krupnik na dwa dni :) Oczywiście nie samego krupniku, tylko takiej bezwarunkowej troski. Mój M. też zrobił krupnik dziś, ale wiadomo, jak ktoś przyjdzie i zrobi go z serca to smakuje inaczej :-) Wspaniałą masz rodzinę. No i męża oczywiście też - choć tu raczej ja też nie mam powodów do narzekania, mój m. też wszystko za mnie robi w domu. Tylko z dziadkami - z obu stron - gorzej. Trzymam kciuki za wysoką betę przy testowanku! &&&&&&&&&&&&
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry