Lawendowy_sen - dziękuję, bardzo zabłądził ten pingwinek u Maszy - dobrze, że wrócił do swoich stron :-) A historia nicka jest prosta - tak mnie nazywała mama w dzieciństwie (podobno jak byłam malutka i zaczęłam chodzić to się tak śmiesznie kiwałam jak pingwinek i już tak zostało

), a jak się tu rejestrowałam wszystkie nicki, które przychodziły mi do głowy, były zajęte - więc pingwinek zapewnia mi trafienie za pierwszym razem, bo mało kto sobie wybiera taki nick
Sony, Wanda - współczuję, naprawdę nieprzyjemne sny, ja też miałam jakiś koszmar którejś nocy, ciekawe, co na to wpływa... Trzymam kciuki za testowanko, jeszcze trochę, ale szybko minie!
Sham - ja miałam też okropne dreszcze po transferze, często było mi zimno, nawet powiedziałam lekarzowi o tym, ale tę informację kompletnie zignorował - i też byłam PEWNA, że się nie udało, zapytaj dziewczyn. A czy się wszystko dobrze udało dowiem się dopiero jutro po południu na usg...
Aga - będzie dobrze, trzymam kciuki
