Aduś16
Fanka BB :)
Miałam na myśli bardziej stymulacje, ale jak widać transfery też zrobią jak się człowiek uprzeA mnie nie chcieli robic transferu, ale dogadałam się z lekarzem i przygotowuje do transferu... Wiec nie wiem jak to jest:-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Miałam na myśli bardziej stymulacje, ale jak widać transfery też zrobią jak się człowiek uprzeA mnie nie chcieli robic transferu, ale dogadałam się z lekarzem i przygotowuje do transferu... Wiec nie wiem jak to jest:-)
Ja wczoraj pojechałam z siostra do Lidla A potem do Kaufiego. Bylam w szoku.. tyle wiary w marketach , nikt nie pilnował ilości wchodzących ludzi, wyjeżdżali jeden na drugiego wózkami A najgorsze byly regały z browarami i mięsem na grilla... promocja na to i ludzie się modlili nad tym... No i nerwy tez można bylo wyczuć od ludzi.. tak sobie dzis o tym myślałam.. ludzie przez tego calego wirusa zrobia się jeszcze bardziej aspoleczni... U nas w mieście bardzo dużo przypadków wirusa i oczywiście zero informacji z miasta czy sanepidu. Wszystko ukrywane i ludzie dowiadują się jeden od drugiego...Oj łatwo nie jest i ludzie bardzo nerwowi są [emoji17]Slabo słychać przez te szyby i maseczki, sle jakos dajemy radę.
Cieszę sie ze dobrze sie czujesz[emoji4]Oby tak dalej!! Pozdrawiam cie cieplutko i trzymajcie sie zdrowo [emoji8][emoji8][emoji8][emoji8]
U mnie też lipa z pogodą [emoji853]. Na razie nie pasa ale jest mokro i zimno.
Trochę już posprzątałam chatę, zrobiłam pranie, pomylam podłogi, kurze poscieralam i wstawiłam pomidorowkę żeby się pomału robiła.
Jutro teściowa przyjeżdża to dlatego tak napitalam, nie myśl sobie że ja taka perfekcyjna pani domu [emoji12]. Największą mam fazę jak coś czuję pod kapciami na podłodze, jakiś piasek czy taki sypki brud, to mnie tak wkurwia że codziennie biegam z odkurzaczem. A kurze to sobie mogą leżeć, byle bym pod kapciami nic nie czuła [emoji12]
Invicta Warszawa. Jak patrzę tyle klinik otworzyło się w stolicy. Kiedyś były tylko 3 novum invicta i invimed. Teraz jeszcze filia bociana i jakieś małe dwie..Miałam na myśli bardziej stymulacje, ale jak widać transfery też zrobią jak się człowiek uprzeW jakiej Invikcie jesteś?
U mnie chyba nie ma az takiego problemu z jakoscia komorek - chociaz w sumie to nie wiem jak mozna by bylo to sprawdzic. Na piec uzyskanych komorek wszystkie sie zaplodnily i wszystkie dotrwaly do blastki, więc to chyba dobrze świadczy. Z dwoch stymulacji jednak nie uzyskano w ogole komórkę i tego boje sie najbardziej przy kolejnej stymulacji. Szkoda tylko ze koszt procedury z dawczynia jest taki drogi.a nie myslalas o adopcji komorki jajowej? albo az? (w zaleznosci jaka sytuacja u Was)... bo jednak wtedy jest to urodzone prze Ciebie dziecko.
Nie zniechecam ale mnie ktos kiedys uswiadomil w temacie adoplcji bo tez nie widzialam przeszkod. Kiedys w osrodkach adopcyjnych byly tzw. przepraszam za okreslenie ale tak si na to mowi "prawdziwe sieroty" ktorym rodzice zmarli. Dzis sa tylko dzieci z bardzo trudnych rodzin, porzucone, odebrane rodzinom patologicznym. To ogormne wyzwanie... ja sobie zdalam sprawe z tego... oczywiscie sama oadopcja jest wspaniala... ale swiadomie sie na nia zdecydowac - naprawde mysle ze mi juz dzis trudno...
Masakra... To uwazaj bardzo na siebie! U nas w czwartek byl taki ruch ze zastanawialam sie czy ludzie zapomnieli juz ze to okres pandemii....Ja wczoraj pojechałam z siostra do Lidla A potem do Kaufiego. Bylam w szoku.. tyle wiary w marketach , nikt nie pilnował ilości wchodzących ludzi, wyjeżdżali jeden na drugiego wózkami A najgorsze byly regały z browarami i mięsem na grilla... promocja na to i ludzie się modlili nad tym... No i nerwy tez można bylo wyczuć od ludzi.. tak sobie dzis o tym myślałam.. ludzie przez tego calego wirusa zrobia się jeszcze bardziej aspoleczni... U nas w mieście bardzo dużo przypadków wirusa i oczywiście zero informacji z miasta czy sanepidu. Wszystko ukrywane i ludzie dowiadują się jeden od drugiego...
Aj z tymi rodzonymi to tez sie zdarzaja niestety problemy. Mam prztjaciolke starsza duzo ode mnie ma syna, dobra, kochajaca sie przykładna rodzina. Syn problemy z narkotykami, policja. Co ona sie napłakała i problemów z nim miała.a nie myslalas o adopcji komorki jajowej? albo az? (w zaleznosci jaka sytuacja u Was)... bo jednak wtedy jest to urodzone prze Ciebie dziecko.
Nie zniechecam ale mnie ktos kiedys uswiadomil w temacie adoplcji bo tez nie widzialam przeszkod. Kiedys w osrodkach adopcyjnych byly tzw. przepraszam za okreslenie ale tak si na to mowi "prawdziwe sieroty" ktorym rodzice zmarli. Dzis sa tylko dzieci z bardzo trudnych rodzin, porzucone, odebrane rodzinom patologicznym. To ogormne wyzwanie... ja sobie zdalam sprawe z tego... oczywiscie sama oadopcja jest wspaniala... ale swiadomie sie na nia zdecydowac - naprawde mysle ze mi juz dzis trudno...
Noooo, swoja dziewczyna [emoji12]. Już myślałam że jestem sama że swoją fazą [emoji23]. U nie teraz słońce świeci i jest przyjemnie[emoji23][emoji23][emoji23]mam to samo!!! Latam na odkurzaczu codziennie [emoji28] dziś tez miałam robić trawkę w ogródku a tu pada i błoto na maksa...ale przynajmniej podleje mi pięknie to co zasialam[emoji7]