reklama

Kto po in vitro?

Serio? Ja kocham krewetki, małże, mule, ośmiornice, ale ostrygi bleee. A jeśli jakimś cudem ktoś namówiłby mnie do zjedzenia to tylko świeża z miejsca gdzie słychać morze. W markecie nie kupiłabym za skarby świata, bo tym się można paskudnie zatruć.
Rob listę, rób. Mój plan, że w niedziele zamawiam sushi padł. Sprawdzone miejsce, które uwielbiam otwiera w poniedziałek [emoji2358]
No nic, zamowie jak wrócę że szpitala ehh...
Jadłam.probowalam nie rozumie i nigdy nie zrozumie co ludzie w tym widzą.Chociaz ja mam takie coś że zaczynam się lubowac po jakimś czasie nie mówię że jeszcze kiedyś nie sprobuje
 
reklama
Wiecie mam takie przemyslenia ze my-kobiety potrafimy byc dla siebie takie okrutne.Mam kolezanke w pracy starsza o 5 lat ma synka 8letniego.Sama starala sie o niego 6 lat wiec kto jak kto powinna byc bardziej empatyczna tym bardziej ze wie ze tez probuje zajsc w ciaze.A ona nawet specjalnie taki szpile we mnie wbija.Kiedys weszlam do niej do pokoju zrobic sobie kawe i akurst zadzwonil jej syn i na koniec mowi do nieho-kochsm cie synku bardzo-wierzcie mi powiedziala yo specjalnie zeby mi sie zrobilo przykro-widzialam jej mine i wzrok jak to mowila to na mnie spojrzala takim wzrokiem...Nie bronie jej mowic do dziecka ze je kocha ale wiem ze to bylo tak specjalnie.Masakra
 
Niestety. Każdy człowiek ma inny charakter i bardzo żadko się zdarza, ze to co sie dzieje złego w życiu uczy przede wszystkim pokory i zrozumienia. Większość ludzi szybko zapomina z czym się borykal jak tylko przestanie się borykać.. druga większość będzie zazdrosna o to,że Tobie się coś udało i będzie delikatnie dogryzac na każdym kroku.. ja też swoje przeżyłam z koleżanką w pracy i to też taka, która starała się 12 lat i ostatecznie skończyło się na adopcji. Finał jest taki,że bardzo się cieszę iż jestem w domu na zwolnieniu i nie rosniemy na jej oczach.
Wiem, że to trudne dla Ciebie ale jej nie zmienisz. Potrzeba na to czasu, ale musisz pracować nad tym co dla Ciebie najważniejsze i robic wszystko Aby Tobie było dobrze. Oczywiście nie krzywdząc przy tym innych.
Dla mnie to trudny temat-dziecko.Natomiast nie jestem potforem i wiem ze caly swiat sie nie zatrzyma bo ja nie moge zajsc w ciaze.Przykre jest to ze inni traktuja mnie jak zgnile jajo i nie potrafia ze mna rozmawiac.Kolezanka z pracy kyora byla na moim slubie i wydawaloby sie ze mamy dobry kontakt nie powiedziala mi ze zostanie babcia,nawet nie pokazuje mi zdjec wnuka.Przeciez ja nie bede sie ciac ze innym sie udaje a mi nie!Kurcze chcialabym byc traktowana normalnie
 
no wlasnie @motylek24 nasza mi to proponowala ale jakos ostatnio za bardzo glowe mialam zajeta ;) Tylko wiesz ja jakos caly czas malo takie ciaze biochemiczne traktuje jak poronienia - chyba taki system obronny ;( ale z drugiej strony chyba lekarz tez by mi byl w stanie cs zaproponowac?
Puste jajo to już nie ciąża biochemiczna? Poczytaj sobie tamto forum, może znajdziesz jakiś trop. Cudów nie ma i tam dziewczyny mają podobne metody.....choć kto wie...może akurat znajdziesz tam odpowiedź.
 
reklama
tak wygladaja ostrygi, one sa zamrozone ;) myslicie ze nie powinnismy sprobowac - i tak je zjem ;)
 

Załączniki

  • 20200526_210746.jpg
    20200526_210746.jpg
    1,2 MB · Wyświetleń: 106

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry