Leczymy się w Krakowie w Parens... Już mogę napisać że leczyliśmy się. Problem mamy po stronie męża kiepskie nasienie... Słaba morfo, ruchliwość...i duża fragmentacja DNA...

Ja mam 38, mąż 46 i za późno się poznaliśmy jak to mówimy... Choć wierzę, że jeszcze się nam uda choć śmiejemy się że z nas już dziadki... Ta pierwsza beta i pierwszy raz pozytywna w życiu i zabolało ech. Dziś spodziewałam się przyrostu... No ale wyszło inaczej. Zmienimy klinikę i poszukamy pomocy gdzieś indziej.
Dzięki za słowa otuchy. To mój pierwszy raz