Witajcie dziewczynki :-)
Agapl jak się czujesz? Jeszcze tylko kilka dni i Twój wielki dzień testowania :-)
Gosia kciuki zaciśnięte za owocne jajeczkobranie
Gotadora, Oskaa dziewczyny &&&&&& niech beta będzie wyyysoka!!!
IKasia my leczymy się w W-skim Invimedzie. Ja jak na razie jestem zadowolona. Dr mówiła nam, że koszt in vitro to ok 10-12 tys. Też mieliśmy badanie MSOME (i jeszcze jedno takie specjalistyczne w bardzo dużym powiększeniu, ale zapomniałam jak się nazywa). Uważam, że jak macie problem z plemnikami to warto wykonać to badanie ono lekarzowi bardzo dużo mówi. Jeżeli w piątek, lub wcześniej okaże się, że IUI się nie udało (a już się czuję jak na @ więc pewnie nici z tego) to zaczynamy się przygotowywać do procedury.
Co do refundacji to powiem Ci szczerze, że jak dla mnie to na razie wielka niewiadoma. I postanowiliśmy działać i nie czekać. Poza tym przeraża mnie jedna rzecz, że podobno mają pobierać max 6 jajeczek (chyba do 35 roku, ale pewna nie jestem co do tego wieku). Więc co z resztą, którą uda się wyprodukować? Po prostu się zmarnują... A jak widać z pobranych 10 czy kilkunastu, zapładnia się naprawdę kilka a czasami do transferu przetrwa parę. Dla mnie ta refundacja to trochę zamydlenie oczu. Tym bardziej, że za leki i badania i tak się płaci.
Z tego co doczytałam to też zdecydowałaś się na W-ski Invimed, zatem jesteśmy w jednej klinice :-)
Życzę wszystkim udanego poniedziałku :-)