reklama

Kto po in vitro?

....to racja nikt nas nie doceni....najlepiej bysmy pracowaly jak mroweczki czyli non stop...ja dzis uslyszalam w pracy na zebraniu ze powinnysmy pracowac nie do15 tylko po godzinach....do 20... bo duzo pracy.....haha ja kiedys bylam taka glupia i siedzialam po godzinach i ..... ani orderu ani nic........glupiego robota...:angry:.
 
reklama
baśka82 bardzo mi przykro. Masz jeszcze mrozaczki, więc w nie wierz, ja trzymam kciuki. Ja gdyby nam się nie udalo, musiałabymm zaczynać wszystko od początku, a na to nas już nie stać.
jeśli chodzi o pracę, to ja właśnie dzięki ciąży ewakuowałam się z toksycznej atmosfery w pracy i do tej pory siedzę w domku. Od razu tak planowaliśmy, że po około roku znów zacznemy się starać, więc poszłam na wychowawczy. Teraz znów ciąża, a potem to zobaczymy czy inna praca od razu czy znów na chwilę na wychowawczy, bo tam już na pewno nie wrócę.
 
basia82- poprostu poszłam na L4, chorowałam u psychiatry, aby zus się nie doczepił, no i na szczęście udało mi się zaciążyć

AgniesiaP- powiedz mi jak z kasą na wychowawczym i jak teraz z procedurami jak zaszłaś w ciąze, czy przechodzi się z wychowawczego na L4, jak to wygląda?
 
czesc dziewczyny....
melduje sie jak zawsze.u mnie wszystko ok.@ nie ma,bole troche ucichly,piersi bola ale juz nie tak mocno,za to od wczoraj boli mnie krzyz czuje sie jak stara babka.jesze tylko 2 dni i beta,ale mam pietra........
AgniesiaP
ty to jestes normalnie szczesciara.........ciesze sie ze tobie sie tak wszystko udaje,oby tak dalej.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry