reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziwne bo nie płacze, ale czuję że to w koncu puści, pewnie jak mój M. wróci i będę musiała mu powiedzieć. Dziś jak na złość zapomniał telefonu. Na razie na znak rozpaczy, wyciągnęłam resztkę lodów z zamrażarki, od ponad trzech tygodni nie miałam nic słodkiego w ustach. Niestety to była zdecydowanie za mała ilość lodów.
Pewnie się przy Nim rozkleisz... Zależy jakie ma podejście... Mój nie bardzo sobie radzi z emocjami... I po paru minutach już mi mówi, no nie płacz, co to da... itd..., więc wolę być sama, przynajmniej mogę płakać do woli...
Bądź dla siebie wyrozumiała, jedz i pij na co masz ochotę... 😘
 
Pewnie się przy Nim rozkleisz... Zależy jakie ma podejście... Mój nie bardzo sobie radzi z emocjami... I po paru minutach już mi mówi, no nie płacz, co to da... itd..., więc wolę być sama, przynajmniej mogę płakać do woli...
Bądź dla siebie wyrozumiała, jedz i pij na co masz ochotę... 😘
Mój niby twardy, ale podejrzewam że zaboli go to jeszcze mocniej niż mnie, i ten fakt już mnie w ogóle powala, chyba nikt tak jak on nie zasługuje na to żeby zostać tata. Co do mojego płaczu ma podobne argumenty jak twój, pewnie boli ich to że cierpimy a oni nie bardzo mogą nam pomoc.
 
Dziwne bo nie płacze, ale czuję że to w koncu puści, pewnie jak mój M. wróci i będę musiała mu powiedzieć. Dziś jak na złość zapomniał telefonu. Na razie na znak rozpaczy, wyciągnęłam resztkę lodów z zamrażarki, od ponad trzech tygodni nie miałam nic słodkiego w ustach. Niestety to była zdecydowanie za mała ilość lodów.
Za mam 3 litry lodów w lodówce , manhatany , pyszne czekolada z orzechami i pistacje z białą czekoladą, moje jedyne pocieszenie. Chciałabym pojechać na wakacje po tym wszystkim ale po 3 ivf to mam tylko debet ;(. Lody muszą załatwić sprawę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry