Ja też tak mam, jakoś się trzymam a jak mąż na mnie spojrzy to mi się wyć chcę, a jak zaczyna mnie przytulać to mnie już prawdziwy potok. I nie potrafi tego zrozumieć, że chce być sama bo on chce być przy mnie. A ja lubię płakać w samotnościPewnie się przy Nim rozkleisz... Zależy jakie ma podejście... Mój nie bardzo sobie radzi z emocjami... I po paru minutach już mi mówi, no nie płacz, co to da... itd..., więc wolę być sama, przynajmniej mogę płakać do woli...
Bądź dla siebie wyrozumiała, jedz i pij na co masz ochotę...![]()