Gonia0605
Fanka BB :)
No na pewno.. Chociaż te wizyty monitorujące to nie jest największy koszt in vitro... Ale może załapałaś się na refundację.. Ja niestety nie...Właśnie zawsze się nad tym, jak to wszystko wygląda w klinice prywatnej. Bo ja najpierw chodzę prywatnie do mojego lekarza. Później wizyty odbywają się w szpitalu i za to nie płacę. Chodzi o monitoring do punkcji lub transferu. Płacę dopiero w dniu punkcji bądź transferu. Oczywiście plus leki. I wydaje mi się, że w prywatnej klinice zaplacilabym o wiele więcej![]()
