reklama

Kto po in vitro?

reklama
To był mój pierwszy transfer na cyklu naturalnym. U nas był czynnik męski. Nie wiem jakiej klasy był zarodek. Jak też spytałam to mówili że bardzo dobry. O tyle mi powiedzieli 🥴 wiele mi lekarz nie mówi a ja nie pytam. Może dlatego wytrzymałam do 11 dpt z badaniami.
Wow ale szczęście to podwójne gratulacje w takim razie 👏👏👏
Ale fajnie że za pierwszym razem, Jezuuuu kiedy mi coś uda... To invitro to jest taka loteria niewyobrażalna, transfer za transferem i czekać zawsze to jest najgorsze.
 
Wow ale szczęście to podwójne gratulacje w takim razie 👏👏👏
Ale fajnie że za pierwszym razem, Jezuuuu kiedy mi coś uda... To invitro to jest taka loteria niewyobrażalna, transfer za transferem i czekać zawsze to jest najgorsze.
To prawda. Cieszę się ale wiadomo jeszcze wiele przede mną. Natomiast u nas to mąż jest powodem on vitro nie ja więc może dlatego przy pierwszym transferze zarodek się przyjął.
 
Staramy się od dwóch lat.
Tak, 32 lata, partner 30.
AMH 2,38, o ile dobrze pamiętam.
Badania drożności nie robiłam, ale byłam 2 razy w ciąży jedna z lewego, a druga z prawego jajnika. Poroniłam w 12 i 6 tc.
Laparoskopie diagnostyczna miałam robić (to chyba ta histeroskopia), ale konsultowałam z moją ginekolog, która mnie od lat prowadzi i powiedziała, żebym nie decydowała się na zabieg operacyjny skoro dwa razy zaszłam w naturalna ciążę... Ja też nie chce tego niestety.
Oprócz tego hormony i immuno/hematologia/genetyka (ale w związku z problemami z krzepnieciem) - w porządku. Nie mam mutacji.
Kariotypow nie robiliśmy, bo musimy razem, a partner nie może się zdecydować.
Diabetolog za tydzień, ale endo już pośrednio wykluczył cukrzycę czy insulinooporość...
Z partnerem wyszedł problem. Zrobił nasienie i wyszła kryptozoospermia. Potem powtórzył gdzieś indziej. Wyniki są obniżone, ale urolog zapewnia, że ciąża naturalna możliwa.
Ma 5 mln w 1 ml ejakulatu i niestety 1% morfo. Badania hormonalne i usg w porządku.
Mój partner niestety przeciwny in vitro i kurczowo trzyma sie tego, co urolog powiedział. Od 2 miesięcy bierze suplementy. Jeśli wyniki za miesiąc się nie poprawia, a ja nie zajde w ciążę to szturmujemy klinikę, wejdę oknem jak mnie nie wpuszcza, z partnerem albo sama!!! [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]

A tak to nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić...
Kup mu Profertil, już pisałam ze u nas wyniki bardzo się po tym poprawiły 😘
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry