To zrozumiałe, że się boisz... Wszystkie to mamy... Też zazdroszczę kobietom, dla których ciąża nie jest stresem, nie ma oczekiwania na wynik testu ciążowego i strachu, że się znowu nie uda... Wim, kochana, że łatwo powiedzieć, ale myślę, że wiele tych odczuć, które masz, to dlatego, że z takim niepokojem wsłuchujesz się w swoje ciało... Ja po każdym transferze ugniatam cycki, żeby sprawdzić czy jeszcze bolą... Prawda jest taka, że nie masz wpływu na to co się stanie, więc nie zadręczaj się... Miej nadzieję, że jednak będzie dobrze... Te Twoje (nieznaczne) spadki progesteronu naprawdę nie muszą oznaczać nic złego... Tak jak dziewczyny pisały, poziom waha się cały czas... Głowa do góry..!