reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja tez, dzwonili na drugi dzień po punkcji, później mówili ze zadzwonią w trzecim, tak było, dzwonili w piątym podać ostateczny wynik, mogłam pytać o wszystko... embriolozka, w sumie tez bardzo młoda 🤔 była przy każdym transferze, pokazywała foty zarodka i raport z hodowli. Ja myślałam ze to tak jest wszedzie, przecież to chociaż trochę człowieka podnosi na duchu.
W Invikcie też nie informują wogole do 5tej doby, nic a nic... Już nie raz pisałam że ta klinika to porażka pod wieloma względami a niby taka prestiżowa!! !
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry