Czarna1985
Fanka BB :)
Jasne ze dam znać. Wtorek juz bliskoNo to tak jak ujmie po USG wszystko przeszlito jakies czaty są czy co ???? Tez zaczynam się martwić a do usg jeszcze ja mam 2 tyg
Dawaj znać co i jak i trzymam kciuki!!!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jasne ze dam znać. Wtorek juz bliskoNo to tak jak ujmie po USG wszystko przeszlito jakies czaty są czy co ???? Tez zaczynam się martwić a do usg jeszcze ja mam 2 tyg
Dawaj znać co i jak i trzymam kciuki!!!
Trzymaj się Kochana!!! Niech to się jednak jakoś wszystko poukłada.Mam 41 lat. Nie mam co liczyć na wiele prób... Zresztą mam też poważne problemy w domu. To nie jest atmosfera do powoływania dziecka na świat. Dzięki za slowa otuchy, ale niestety nie każdemu się uda...
Na pewno ten cały stres, presja i niepowodzenia w niczym nie pomagają...Bo to trochę jest tak że wszystkie dzwony nam biją i jakiś amok nas ogarnia. Myślę im więcej procedur tym oddalenie większe, no i wszystko zaczyna się sypać. Wady partnera urastają i urastają.
Nikt nam nigdy o tym nie powiedziałWedług obecnych norm To oligospermia ciężka
Możemy rozróżnić trzy rodzaje oligospermii:
- oligospermię łagodną (10-15 mln plemników/ml)
- oligospermię umiarkowaną (5-10 mln plemników/ml)
- oligospermię ciężką (0-5 mln plemników/ml
Racja. Potem też bywa ciężko... U nas dzisiaj bardzo iskrzyło... Bo młody kolejny tydzień nie chodził do żłobka co pokrzyżowało sporo planów na ten tydzień, ja coraz bardziej zmęczona, całe to wykańczanie mieszkania w toku, wiadomo, życie i nie wszystko idzie jak powinno, no i wybuchłam dzisiaj... Ale jakoś emocje opadły i teraz to już nawet nie pamietam dokładnie o co poszło...Na pewno ten cały stres, presja i niepowodzenia w niczym nie pomagają...![]()
Dokładnie ten przeciąg potrafi zabić. Ale muszę wam opowiedzieć dalszy ciąg mojej historii bo jest happpy end. Otóż w wieku 17 lat na wakacjach zakochałam się w pewnym chłopaku, pierwsza miłość co prawda tylko mentalna ale wielka. Niestety on z Wrocławia ja z Krakowa więc drogi się rozjechały. Co roku w ustalonej dacie wysyłaliśmy sobie zasuszone kwiatki i tak pamięć trwała. Na nieszczęście wyszłam za mąż. Tą historię już znacie. Urodziłam córkę. 7 lat wytrzymałam i pękłam. Rozwód piekło. Pewnego dnia w Krakowie na pogrzebie spotkałam moją wakacyjną miłość. I piorun uderzył po raz drugi. Jestem szczęśliwa u boku człowieka który składał mnie po tych wszystkich przejściach. Zmienił pracę, miejscee zamieszkania i kocham go nad życie bo jest normalny ciepły odpowiedzialny.A
A to nie jest typ narcystyczny..?
Dla mnie on jest cholernie wygodny i szybko sobie przemyslal co bedzie ,jak dostanie bilet w jedna strone.
Gosiu,wiary ci potrzeba,dasz rade.
Zasluzylas na kogos lepszego niz takiego cwaniaka bujajacego sie na twoich plecach.Podejrzewam nawet,ze to Kocham Cie! to puste slowa,byle cie zatrzymac przy sobie.Nie warto tracic zycia na nie wlasciwych ludzi.Zycie nie bedzie czekac.
Ja tez kiedys zostalam sama z malenkim dzieckiem,tydzien przeplakalam...a potem poczulam taka ulge .
Kiedy pan Bog zamyka jedne drzwi to otwiera drugie...najgorszy jest ten przeciag pomiedzy...
Ale piękna historia, jak z filmuDokładnie ten przeciąg potrafi zabić. Ale muszę wam opowiedzieć dalszy ciąg mojej historii bo jest happpy end. Otóż w wieku 17 lat na wakacjach zakochałam się w pewnym chłopaku, pierwsza miłość co prawda tylko mentalna ale wielka. Niestety on z Wrocławia ja z Krakowa więc drogi się rozjechały. Co roku w ustalonej dacie wysyłaliśmy sobie zasuszone kwiatki i tak pamięć trwała. Na nieszczęście wyszłam za mąż. Tą historię już znacie. Urodziłam córkę. 7 lat wytrzymałam i pękłam. Rozwód piekło. Pewnego dnia w Krakowie na pogrzebie spotkałam moją wakacyjną miłość. I piorun uderzył po raz drugi. Jestem szczęśliwa u boku człowieka który składał mnie po tych wszystkich przejściach. Zmienił pracę, miejscee zamieszkania i kocham go nad życie bo jest normalny ciepły odpowiedzialny.